Pieczone gruszki są pyszne same w sobie, ale tutaj najlepsza część deseru pozostaje ukryta aż do pierwszego przekrojenia. Zamiast dzielić owoce na połówki, wydrążam w każdej gruszce długi tunel i wypełniam go gęstym kremem z orzechów. Gruszka piecze się w całości, nabiera złocistego koloru, a w jej środku powstaje ciepłe, kremowe nadzienie.
Składniki
- 4 duże, dość twarde gruszki
- 100 g orzechów włoskich
- 50 g orzechów laskowych
- 80 g mascarpone lub serka śmietankowego
- 2 łyżki miodu
- 1 łyżka miękkiego masła
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
- szczypta soli
Do pieczenia
- 1 łyżka roztopionego masła
- 1 łyżka miodu
- 3–4 łyżki soku jabłkowego lub wody
- garść posiekanych orzechów
Przygotowanie orzechowego kremu
Orzechy włoskie i laskowe drobno siekam. Część można zmielić niemal na mąkę, a część pozostawić w małych kawałkach – wtedy nadzienie będzie miało ciekawszą strukturę.
Łączę orzechy z mascarpone, miodem, miękkim masłem, cynamonem, wanilią oraz szczyptą soli. Mieszam do uzyskania gęstego kremu.
Jak zrobić tunel w całej gruszce?
Gruszki dokładnie myję i pozostawiam ze skórką. Dzięki temu podczas pieczenia lepiej zachowają kształt.
Od spodu każdej gruszki ostrożnie wprowadzam wąski nóż lub wydrążacz do jabłek i usuwam gniazdo nasienne. Stopniowo pogłębiam otwór, tworząc jeden długi tunel biegnący przez środek owocu, ale nie przecinam gruszki przy ogonku.
Trzeba uważać, aby nie przebić ścianek. Powinna pozostać warstwa miąższu wystarczająco gruba, żeby owoc nie rozpadł się w piekarniku.
Nadziewanie
Orzechowy krem przekładam do rękawa cukierniczego albo mocnego woreczka z odciętym rogiem.
Wyciskam krem głęboko do wydrążonego tunelu, stopniowo wycofując rękaw. Dzięki temu nadzienie wypełnia cały środek, a nie tylko dolną część gruszki.
Nadziane owoce ustawiam pionowo w niewielkim naczyniu żaroodpornym.
Pieczenie
Roztopione masło mieszam z miodem i smaruję nim gruszki. Na dno naczynia wlewam kilka łyżek soku jabłkowego lub wody.
Piekę w temperaturze 180°C przez około 30–40 minut. Dokładny czas zależy od wielkości i dojrzałości owoców. Gruszki powinny zmięknąć, ale nadal zachowywać swój kształt.
W połowie pieczenia polewam je sokiem zbierającym się na dnie naczynia. Pod koniec posypuję posiekanymi orzechami i piekę jeszcze kilka minut, aż wierzch lekko się skarmelizuje.
Najlepszy moment przychodzi po przekrojeniu
Po wyjęciu z piekarnika zostawiam gruszki na około 5 minut. Podaję je jeszcze ciepłe, polewając powstałym podczas pieczenia miodowo-owocowym sosem.
Z zewnątrz wyglądają jak zwykłe pieczone gruszki. Dopiero po przekrojeniu wzdłuż pojawia się długi pas kremowego, orzechowego nadzienia ukrytego w samym środku.
Mały trik
Najlepiej wybierać gruszki dojrzałe, ale nadal jędrne. Bardzo miękkie owoce mogą rozpaść się podczas wydrążania lub pieczenia. Jeśli krem jest zbyt rzadki, wystarczy dodać więcej drobno zmielonych orzechów – nadzienie pozostanie wtedy dokładnie tam, gdzie powinno być.