Gruszki i mak to połączenie, które idealnie pasuje do jesiennych deserów. Zamiast jednak piec klasyczne ciasto, kroję owoce w grube krążki, wyjmuję gniazda nasienne i w powstałe otwory wciskam aromatyczną masę makową. Wszystko trafia na jedną patelnię.
Podczas smażenia gruszki miękną i karmelizują się na brzegach, a makowy środek staje się gorący i aromatyczny. Najlepsze są podawane od razu po przygotowaniu.
Składniki:
- 3 duże, dość twarde gruszki
- 120 g mielonego maku
- 50 g posiekanych orzechów włoskich
- 40 g rodzynek
- 2 łyżki miodu
- 2–3 łyżki mleka
- ½ łyżeczki cynamonu
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- 1 łyżka masła
- 1 łyżka brązowego cukru
- szczypta soli
Przygotowanie
Mak przekładam do małego naczynia. Dodaję posiekane orzechy, rodzynki, miód, cynamon, cukier waniliowy oraz szczyptę soli.
Dolewam stopniowo mleko i mieszam. Masa powinna być wilgotna i zwarta, ale nie płynna. Musi utrzymać się w środku gruszki podczas przewracania jej na patelni.
Gruszki dokładnie myję. Nie obieram ich, ponieważ skórka pomaga zachować kształt podczas smażenia.
Każdą gruszkę kroję w poprzek na grube krążki o grubości około 2 cm. Za pomocą małego nożyka lub okrągłej foremki wycinam gniazdo nasienne ze środka każdego kawałka.
Krążki skrapiam niewielką ilością soku z cytryny.
Na patelni rozpuszczam masło. Układam gruszki i wypełniam każde wycięcie przygotowaną masą makową, delikatnie ją dociskając.
Smażę na średnim ogniu około 3–4 minuty, aż spód gruszek zacznie się rumienić. Następnie bardzo ostrożnie przewracam krążki szeroką łopatką.
Smażę kolejne 3–4 minuty. Pod koniec posypuję patelnię brązowym cukrem i pozwalam mu połączyć się z masłem oraz sokiem wypływającym z owoców.
Powstaje wtedy lekki karmel, który otacza gruszki i nadaje im piękny, złocisty kolor.
Jeżeli owoce są jeszcze zbyt twarde, zmniejszam ogień, przykrywam patelnię i zostawiam je na dodatkowe 2–3 minuty. Gruszki powinny być miękkie, ale nadal zachowywać swój okrągły kształt.
Podaję je gorące, najlepiej bezpośrednio z patelni. Można polać je odrobiną karmelowego sosu pozostałego po smażeniu i posypać dodatkowymi orzechami.
Najważniejszy jest kontrast: z zewnątrz mamy miękką, soczystą i lekko skarmelizowaną gruszkę, a dokładnie pośrodku – intensywny makowy środek z chrupiącymi orzechami i słodkimi rodzynkami.
To prosty deser z jednej patelni, który wygląda znacznie bardziej efektownie, niż sugerowałaby krótka lista składników.