Te pieczone jabłka wyglądają, jakby po upieczeniu miały zaraz rozpaść się na cztery części. W rzeczywistości grube ścianki owocu otaczają gorące, pachnące cynamonem nadzienie z orzechów. Podczas pieczenia sok z jabłek miesza się z miodem i masłem, tworząc w środku gęsty, karmelowy sos.
Składniki
Na 4 jabłka:
- 4 duże, twarde jabłka
- 120 g orzechów włoskich
- 2 łyżki miodu
- 25 g masła
- 2 łyżki brązowego cukru
- 1 łyżeczka cynamonu
- 2 łyżki rodzynek
- 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
- szczypta soli
- 1 łyżeczka soku z cytryny
Przygotowanie
Jabłka dokładnie myję i osuszam. Z każdego ścinam cienki plaster z góry razem z ogonkiem – będzie później pełnił funkcję przykrywki.
Następnie z czterech stron jabłka odcinam cztery grube ścianki, prowadząc nóż pionowo wzdłuż gniazda nasiennego. Środek z pestkami usuwam. Zachowuję wszystkie cztery kawałki, ponieważ za chwilę złożę z nich jabłko ponownie.
Orzechy włoskie grubo siekam. Na małej patelni rozpuszczam masło, dodaję orzechy, brązowy cukier, miód, cynamon, rodzynki, wanilię i szczyptę soli. Podgrzewam przez 2–3 minuty, mieszając, aż nadzienie zrobi się gorące, błyszczące i lekko klejące.
Wewnętrzną stronę kawałków jabłka skrapiam sokiem z cytryny.
Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia ustawiam cztery ścianki każdego jabłka ponownie obok siebie, pozostawiając w środku miejsce na nadzienie. Gorącą masę orzechową nakładam obficie do środka, lekko ją dociskając.
Ścianki delikatnie zsuwam do siebie, żeby ponownie utworzyły kształt całego jabłka. Na wierzchu układam wcześniej odciętą przykrywkę.
Jabłka piekę w temperaturze 180°C przez około 25–30 minut. Powinny wyraźnie zmięknąć i lekko się skarmelizować, ale nadal zachować kształt.
Pod koniec pieczenia można zdjąć górne przykrywki na kilka minut. Dzięki temu orzechy mocniej się przypieką, a nadzienie stanie się jeszcze bardziej aromatyczne.
Po wyjęciu z piekarnika polewam jabłka sosem, który zebrał się na dnie naczynia, i posypuję kilkoma kawałkami prażonych orzechów.
Najlepszy moment przychodzi przy podawaniu – wystarczy odsunąć jedną z miękkich jabłkowych ścianek, a ze środka wypływa gorące, karmelowo-orzechowe nadzienie.
Wskazówka: wybieram twarde odmiany jabłek, które dobrze znoszą pieczenie. Zbyt miękkie owoce mogą stracić kształt, zanim nadzienie zdąży się skarmelizować.