Miękkie, delikatne i pełne soczystych śliwek – te placuszki z twarogiem to prosty pomysł na śniadanie, podwieczorek albo szybki deser. Twaróg sprawia, że środek pozostaje wyjątkowo puszysty, a kawałki śliwek podczas smażenia lekko się karmelizują i nadają całości przyjemnie owocowego aromatu.
Najlepiej smakują jeszcze ciepłe, oprószone cukrem pudrem. Można podać je również z jogurtem naturalnym, miodem albo odrobiną cynamonu.
Składniki
- 250 g twarogu półtłustego
- 2 jajka
- 3 łyżki cukru
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- 120 g mąki pszennej
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- 2–3 łyżki jogurtu naturalnego lub mleka
- 4–5 dojrzałych śliwek
- szczypta soli
- olej lub masło klarowane do smażenia
- cukier puder do podania
Przygotowanie
Twaróg przełóż do większej miski i dokładnie rozgnieć widelcem. Dodaj jajka, cukier, cukier waniliowy oraz szczyptę soli. Wymieszaj do połączenia składników.
Wsyp mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Dodaj jogurt lub mleko i wymieszaj. Masa powinna być gęsta, ale łatwa do nakładania łyżką.
Śliwki umyj, przekrój na pół i usuń pestki. Pokrój owoce na niewielkie kawałki. Dodaj je do ciasta i delikatnie wymieszaj, aby nie puściły zbyt dużo soku.
Na patelni rozgrzej niewielką ilość oleju lub masła klarowanego. Nakładaj porcje ciasta łyżką i formuj nieduże placuszki.
Smaż na średnim ogniu przez około 2–3 minuty z każdej strony, aż placuszki będą złociste. Nie ustawiaj zbyt wysokiej temperatury – dzięki temu zdążą dobrze usmażyć się również w środku.
Gotowe placuszki przełóż na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, a następnie oprósz cukrem pudrem.
Co sprawia, że wychodzą tak miękkie?
Sekretem jest twaróg oraz dość gęste ciasto. Dzięki nim placuszki nie są suche i zachowują delikatny, niemal sernikowy środek. Śliwki dodatkowo oddają podczas smażenia odrobinę soku, dzięki czemu każdy kęs pozostaje soczysty.
Mała wskazówka
Jeżeli śliwki są bardzo kwaśne, można przed dodaniem do ciasta posypać je łyżeczką cukru. Do masy świetnie pasuje również szczypta cynamonu albo skórka otarta z cytryny.
Te placuszki najlepiej smakują zaraz po przygotowaniu – pachną owocami i wanilią tak intensywnie, że trudno czekać, aż choć trochę ostygną.