To jedno z tych jesiennych ciast, które przyciąga wzrok jeszcze przed pierwszym kawałkiem. Gęsta, wilgotna masa pełna maku otacza soczyste śliwki, ale nie przykrywa ich całkowicie. Owoce wciskam tylko do połowy, dzięki czemu po upieczeniu pozostają widoczne na powierzchni jak małe, fioletowe oczka.
Śliwki podczas pieczenia puszczają trochę soku, który wsiąka w ciasto i tworzy wokół owoców lekko kwaskowe, intensywnie śliwkowe miejsca.
Składniki
- 500 g dojrzałych śliwek
- 180 g mąki pszennej
- 100 g suchego maku
- 120 g miękkiego masła
- 130 g cukru
- 3 jajka
- 150 g jogurtu naturalnego
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 1½ łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli
- ½ łyżeczki cynamonu
- skórka otarta z ½ cytryny
Przygotowanie
Śliwki myję, osuszam, przekrawam na pół i usuwam pestki. Wybieram owoce dojrzałe, ale nadal jędrne – dzięki temu zachowają kształt podczas pieczenia.
Miękkie masło ucieram z cukrem na jasną, puszystą masę. Dodaję po jednym jajku, za każdym razem dokładnie miksując.
Dodaję jogurt, wanilię oraz skórkę z cytryny i krótko mieszam.
W osobnej misce łączę mąkę, suchy mak, proszek do pieczenia, cynamon i szczyptę soli. Suche składniki wsypuję do masy maślanej i mieszam tylko do połączenia.
Powinna powstać dość gęsta, miękka masa. Nie może być zbyt płynna, ponieważ śliwki powinny pozostać na powierzchni zamiast opaść na dno.
Formę o średnicy około 24 cm wykładam papierem do pieczenia i przekładam do niej masę. Wyrównuję powierzchnię.
Teraz najważniejszy moment: połówki śliwek ustawiam pionowo i wciskam w ciasto tylko do połowy. Układam je dość blisko siebie, pozostawiając widoczną fioletową skórkę.
Ciasto piekę w 175°C przez około 45–50 minut. Pod koniec sprawdzam patyczkiem fragment ciasta pomiędzy owocami.
Po upieczeniu zostawiam je w formie przez około 15 minut.
Dlaczego śliwki wyglądają tak efektownie?
Podczas pieczenia masa makowa rośnie wokół owoców, ale ponieważ śliwki zostały zanurzone tylko częściowo, ich górna część pozostaje odkryta. Skórka robi się błyszcząca i ciemnofioletowa, a sok lekko barwi ciasto dookoła.
Po przekrojeniu widać jeszcze więcej – jasne, wilgotne ciasto usiane makiem oraz soczyste śliwki tworzące intensywnie fioletowo-czerwone kieszonki.
Wskazówka: nie wciskaj śliwek aż do dna formy. Wystarczy mniej więcej połowa ich wysokości. To właśnie dzięki temu po upieczeniu pozostaną widoczne na powierzchni i stworzą charakterystyczny wzór.