Pigwa po upieczeniu zmienia się nie do poznania. Jej twardy, intensywnie pachnący miąższ mięknie, a w połączeniu z miodem i orzechami nabiera głębokiego, jesiennego smaku. Tym razem nacinam owoce w drobną kratkę, ale nie przecinam skórki. W powstałe szczeliny wciskam miodowo-orzechowy krem. Podczas pieczenia kratka delikatnie się otwiera, a słodkie nadzienie wnika pomiędzy kawałki owocu.
Składniki
- 4 duże owoce pigwy
- 100 g orzechów włoskich
- 4 łyżki płynnego miodu
- 30 g miękkiego masła
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
- szczypta soli
- 1 łyżka soku z cytryny
- około 100 ml wody
- opcjonalnie: odrobina kardamonu
Przygotowanie pigwy
Pigwy dokładnie myję i osuszam. Jeśli na skórce znajduje się charakterystyczny meszek, dokładnie go ścieram.
Każdy owoc ustawiam stabilnie i ostrym nożem wykonuję na jego powierzchni równoległe nacięcia. Następnie obracam owoc i nacinam go w przeciwnym kierunku.
Powinna powstać drobna kratka.
Najważniejsze jest, aby nie przeciąć owocu całkowicie. Nóż prowadzę głęboko przez miąższ, ale zatrzymuję się przed przecięciem skórki znajdującej się po przeciwnej stronie. Dzięki temu pigwa zachowuje swój kształt podczas pieczenia.
Miodowo-orzechowy krem
Orzechy włoskie bardzo drobno siekam lub krótko rozdrabniam w malakserze. Nie mielę ich jednak całkowicie – niewielkie kawałeczki będą później przyjemnie chrupały.
Łączę orzechy z miękkim masłem, miodem, cynamonem, wanilią i szczyptą soli. Jeśli mam ochotę na bardziej korzenny smak, dodaję również odrobinę kardamonu.
Powinna powstać gęsta, lekko klejąca masa.
Wypełnianie kratki
Delikatnie rozsuwam wykonane wcześniej nacięcia i małą łyżeczką lub palcami wciskam miodowo-orzechową masę w każdą szczelinę.
Nie musi wyglądać idealnie. Podczas pieczenia masło i miód się rozpuszczą, a nadzienie samo zacznie wnikać głębiej pomiędzy kawałki pigwy.
Wypełnione owoce ustawiam w naczyniu żaroodpornym. Skrapiam je sokiem z cytryny.
Na dno naczynia wlewam około 100 ml wody. Dzięki parze pigwa będzie miała czas zmięknąć, zanim jej powierzchnia zacznie się mocno karmelizować.
Pieczenie
Naczynie przykrywam i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180°C na około 35 minut.
Następnie zdejmuję przykrycie i piekę jeszcze 20–30 minut, w zależności od wielkości i twardości owoców.
W trakcie pieczenia kilka razy polewam pigwy syropem zbierającym się na dnie naczynia.
Pod koniec powierzchnia powinna być złocista, brzegi naciętej kratki lekko przypieczone, a miód z masłem i sokiem z owoców powinien utworzyć gęsty, aromatyczny sos.
Najlepszy moment jest po wyjęciu z piekarnika
Gorąca pigwa wygląda wtedy jak mały jesienny kwiat. Nacięte kosteczki lekko się rozchylają, a pomiędzy nimi widać karmelizowane orzechy.
Podaję ją jeszcze ciepłą i polewam odrobiną sosu z dna naczynia.
Świetnie smakuje sama, ale można dodać również łyżkę gęstego jogurtu, mascarpone albo gałkę lodów waniliowych. Kontrast między ciepłą, lekko kwaskową pigwą a słodkim miodowo-orzechowym środkiem jest zdecydowanie najlepszą częścią tego deseru.
Wskazówka: pigwa jest znacznie twardsza od jabłka, dlatego do nacinania warto użyć naprawdę ostrego, niewielkiego noża. Jeśli owoce są wyjątkowo twarde, można je wcześniej obgotować przez około 5 minut – będą łatwiejsze do nacięcia, a podczas pieczenia szybciej staną się miękkie.