Kasza jaglana i śliwki tworzą zaskakująco dobre jesienne połączenie. Z ugotowanej kaszy przygotowuję zwartą masę, rozprowadzam ją w prostokąt, a przez sam środek układam rząd soczystych śliwek. Po zwinięciu i upieczeniu powstaje złocista rolada, która najciekawiej wygląda dopiero po przekrojeniu – każdy plaster ma w środku piękne fioletowe oczko.
Składniki
- 200 g kaszy jaglanej
- 500 ml bulionu warzywnego
- 8–10 niewielkich śliwek
- 1 mała cebula
- 1 jajko
- 50 g tartego sera
- 3 łyżki bułki tartej
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- 1 ząbek czosnku
- 1/2 łyżeczki tymianku
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
- szczypta gałki muszkatołowej
- sól i pieprz
- 1–2 łyżki oleju
- garść orzechów włoskich do podania
Przygotowanie
Kaszę jaglaną dokładnie płuczę najpierw gorącą, a następnie zimną wodą. Przekładam do garnka, zalewam bulionem i gotuję na małym ogniu do miękkości. Kasza powinna wchłonąć praktycznie cały płyn.
Odstawiam ją do przestudzenia. Następnie dodaję jajko, tarty ser, bułkę tartą, natkę pietruszki, przeciśnięty czosnek oraz przyprawy. Całość dokładnie mieszam. Masa powinna być wilgotna, ale na tyle zwarta, żeby można było ją formować.
Cebulę drobno siekam i podsmażam na niewielkiej ilości oleju do lekkiego zezłocenia. Dodaję ją do kaszy i ponownie mieszam.
Śliwki myję, przekrawam tak, aby można było wyjąć pestki, ale staram się zachować owoce możliwie w całości.
Na dużym arkuszu papieru do pieczenia rozprowadzam masę jaglaną, tworząc prostokąt o grubości około 1–1,5 cm.
Przez całą długość, blisko jednego z dłuższych brzegów, układam śliwki jedna za drugą. Powinny tworzyć niemal nieprzerwany fioletowy tunel.
Pomagając sobie papierem do pieczenia, ostrożnie zawijam kaszę wokół śliwek. Dociskam masę tak, aby szczelnie otuliła owoce i formuję równy wałek.
Roladę smaruję cienką warstwą oleju i razem z papierem przekładam na blachę.
Piekę około 35–40 minut w temperaturze 190°C. Pod koniec można delikatnie rozchylić papier i piec jeszcze kilka minut, żeby powierzchnia mocniej się zarumieniła.
Najważniejszy moment – krojenie
Po wyjęciu z piekarnika nie kroję rolady od razu. Zostawiam ją na około 10–15 minut, dzięki czemu masa jaglana staje się stabilniejsza i plastry zachowują ładny kształt.
Dopiero wtedy kroję roladę ostrym nożem na grube krążki. W każdym z nich pojawia się śliwkowy środek otoczony złocistą kaszą.
Jak podawać?
Plastry świetnie smakują jeszcze ciepłe, posypane natką pietruszki i posiekanymi orzechami włoskimi. Można podać je z jogurtowym sosem ziołowym albo lekką sałatką.
Największą niespodzianką pozostaje jednak przekrój. Z zewnątrz wygląda jak zwyczajna złocista rolada z kaszy jaglanej, a dopiero pierwszy plaster pokazuje intensywnie fioletowe śliwkowe oczko biegnące przez cały jej środek.