Jesienią dynia regularnie pojawia się w mojej kuchni, ale zamiast kolejnej zupy krem lub puree wolę przygotować ją w nieco bardziej efektowny sposób. Kroję ją w grube półksiężyce, przykrywam aromatyczną mieszanką orzechów, ziół i przypraw, a następnie wkładam do piekarnika. W środku dynia pozostaje miękka i delikatna, podczas gdy na powierzchni tworzy się chrupiąca, mocno aromatyczna skorupka.
To prosty pomysł na jesienny dodatek do obiadu, ciepłą przekąskę albo lekką kolację. Najlepsze jest połączenie naturalnej słodyczy pieczonej dyni z lekko prażonym smakiem orzechów.
Składniki
- około 800 g dyni, najlepiej Hokkaido
- 70 g orzechów włoskich
- 3 łyżki bułki tartej
- 2 łyżki startego parmezanu
- 2–3 łyżki oliwy z oliwek
- 1 ząbek czosnku
- 1 łyżeczka suszonego tymianku
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
- szczypta ostrej papryki
- sól
- świeżo mielony pieprz
- kilka gałązek świeżego tymianku do podania
Przygotowanie
Dynię dokładnie myję. Jeśli używam odmiany Hokkaido, zostawiam skórkę – podczas pieczenia staje się miękka i można ją bez problemu zjeść. Dynię przekrawam, usuwam pestki i włóknisty środek, a następnie kroję miąższ w grube półksiężyce.
Układam kawałki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Skrapiam niewielką ilością oliwy, oprószam solą oraz pieprzem.
Orzechy włoskie drobno siekam. Przekładam je do miseczki i dodaję bułkę tartą, parmezan, przeciśnięty przez praskę czosnek, tymianek, słodką oraz ostrą paprykę. Dolewam około 2 łyżek oliwy i mieszam. Powinna powstać wilgotna, kruszonkowa masa, która łatwo utrzyma się na dyni.
Na każdym półksiężycu rozkładam grubą warstwę orzechowej mieszanki i delikatnie dociskam ją dłonią.
Piekarnik nagrzewam do 200°C, góra-dół. Dynię piekę przez około 25–35 minut, zależnie od grubości kawałków. Miąższ powinien być miękki po nakłuciu widelcem, a orzechowa skorupka mocno złocista i chrupiąca.
Pod koniec warto obserwować orzechy – szybko się rumienią. Jeśli dynia potrzebuje jeszcze kilku minut, a wierzch jest już odpowiednio przypieczony, można luźno przykryć blachę kawałkiem folii aluminiowej.
Z czym podawać?
Tak przygotowana dynia jest świetna od razu po wyjęciu z piekarnika. Można podać ją z prostym sosem jogurtowo-czosnkowym, dipem z fety albo sałatką z rukoli.
Sprawdzi się również jako dodatek do pieczonego kurczaka czy innych jesiennych dań. Jeśli ma być samodzielną kolacją, wystarczy dorzucić na talerz trochę sera feta i świeżych liści.
Mały trik
Nie krój dyni zbyt cienko. Grube półksiężyce są tutaj kluczowe – podczas pieczenia ich środek staje się kremowy, ale kawałki nadal zachowują kształt. Dzięki temu powstaje wyraźny kontrast między miękką dynią a chrupiącą orzechową warstwą.
Najlepiej podawać ją jeszcze ciepłą, kiedy skorupka najbardziej chrupie. To jeden z tych prostych jesiennych przepisów, w których kilka zwyczajnych składników całkowicie zmienia dobrze znany smak dyni.