Skip to content
Babcine Przepisy
Dania

Biorę dynię i ścieram ją na długie nitki – oplatam nimi kawałki sera i piekę jak pomarańczowe kłębki

Jesienią dynia pojawia się w mojej kuchni bardzo często, ale tym razem zamiast robić z niej zupę czy klasyczne placki, przygotowuję coś znacznie ciekawszego. Ścieram dynię na długie, cienkie nitki, a następnie owijam nimi kawałki sera. Po upieczeniu powstają złociste, lekko chrupiące kłębki z ciągnącym, kremowym środkiem.

Wyglądają efektownie, a ich przygotowanie jest naprawdę proste. Najlepiej smakują jeszcze ciepłe, chwilę po wyjęciu z piekarnika.

Składniki

  • 600 g dyni piżmowej
  • 250 g mozzarelli w zwartej kostce
  • 1 jajko
  • 3 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 40 g drobno startego parmezanu
  • 2 łyżki bułki tartej
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano
  • szczypta chili
  • sól
  • świeżo mielony pieprz
  • 1–2 łyżki oliwy
  • natka pietruszki do podania

Przygotowanie

Dynię obieram, usuwam pestki i ścieram na spiralizerze lub tarce pozwalającej uzyskać możliwie długie, cienkie nitki. Przekładam je do miski, delikatnie solę i pozostawiam na około 10 minut.

Po tym czasie dokładnie odciskam dynię z nadmiaru płynu. To ważny etap – zbyt mokre nitki zamiast się przypiec, zaczną się dusić.

Do dyni dodaję jajko, skrobię ziemniaczaną, połowę parmezanu, przeciśnięty przez praskę czosnek, słodką paprykę, oregano, odrobinę chili oraz pieprz. Delikatnie mieszam, starając się nie połamać długich nitek.

Mozzarellę kroję na większe kostki. Najlepiej sprawdzi się mozzarella o niewielkiej zawartości wody, ponieważ podczas pieczenia nie wypuści zbyt dużo płynu.

Biorę porcję dyniowych nitek i układam na środku kawałek sera. Oplatam go dynią z różnych stron, aż powstanie niewielki pomarańczowy kłębek. Lekko dociskam dłońmi, aby zachował kształt.

W ten sam sposób przygotowuję pozostałe porcje.

Pieczenie

Kłębki układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, pozostawiając pomiędzy nimi trochę miejsca.

Bułkę tartą mieszam z pozostałym parmezanem i delikatnie posypuję nią wierzch każdej kulki. Skrapiam niewielką ilością oliwy.

Piekę w piekarniku nagrzanym do 200°C przez około 25–30 minut, aż dyniowe nitki staną się złociste i chrupiące na wystających końcach.

Jeśli chcę uzyskać jeszcze mocniej przypieczoną powierzchnię, na ostatnie 2–3 minuty włączam funkcję grilla.

Najlepszy moment przychodzi po przekrojeniu

Po wyjęciu z piekarnika zostawiam kłębki na 3–4 minuty. Z zewnątrz są wtedy lekko chrupiące, podczas gdy ser w środku pozostaje gorący i miękki.

Po przełamaniu pomarańczowych nitek pojawia się ciągnąca mozzarella – właśnie ten kontrast sprawia, że kłębki znikają z talerza wyjątkowo szybko.

Z czym je podawać?

Świetnie smakują z prostym sosem czosnkowo-jogurtowym. Można również podać je z sosem pomidorowym, ziołowym dipem albo pikantnym sosem na bazie jogurtu i chili.

Sprawdzą się jako ciepła przekąska na jesienne spotkanie, dodatek do obiadu albo nietypowa kolacja.

Ważna wskazówka

Sekretem chrupiących kłębków jest bardzo dokładne odciśnięcie dyni. Jeśli po starciu puści dużo soku, warto zawinąć ją w czystą ściereczkę i mocno wycisnąć.

Nie trzeba też tworzyć idealnych kulek. Kilka wystających nitek dyni jest wręcz wskazanych – właśnie one podczas pieczenia najmocniej się rumienią i tworzą apetyczne, chrupiące końcówki.

Pomarańczowa dynia, złociste brzegi i ukryty w środku ciągnący ser sprawiają, że zwykłe składniki zmieniają się w przekąskę, którą aż chce się przełamać na pół.

Read next