Skip to content
Babcine Przepisy
Dania

Biorę dynię i wycinam z niej cienkie sześciokąty – układam jak plaster miodu, a ser zapieka się między nimi

Dynia wcale nie musi trafiać wyłącznie do zupy. W tej wersji kroję ją w cienkie sześciokąty i układam ciasno niczym plaster miodu. Pomiędzy kawałki trafia ser, który podczas pieczenia topi się, rumieni i łączy wszystko w niezwykle apetyczną całość. Brzegi dyni lekko się karmelizują, środek pozostaje miękki, a ciągnący ser sprawia, że trudno poprzestać na jednej porcji.

Składniki

  • 800 g obranej dyni, najlepiej piżmowej lub hokkaido
  • 180 g mozzarelli
  • 80 g tartego parmezanu lub grana padano
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • sól
  • świeżo mielony pieprz
  • odrobina masła do wysmarowania formy

Przygotowanie

Dynię obieram, usuwam pestki i kroję na plastry o grubości około 5–7 mm. Z każdego plastra wycinam niewielkie sześciokąty. Nie muszą być idealnie równe – najważniejsze, aby miały zbliżoną wielkość i grubość, dzięki czemu upieką się w tym samym czasie.

Przekładam dynię do miski. Dodaję oliwę, przeciśnięty przez praskę czosnek, tymianek, paprykę, sól i pieprz. Delikatnie mieszam, aby każdy kawałek został pokryty przyprawami.

Naczynie do zapiekania smaruję cienką warstwą masła. Sześciokąty dyni ustawiam bardzo blisko siebie, tworząc wzór przypominający plaster miodu. Między kawałki wciskam porwaną na mniejsze części mozzarellę.

Całość posypuję parmezanem i wkładam do piekarnika nagrzanego do 190°C. Piekę przez około 30–35 minut, aż dynia będzie miękka, a ser zacznie mocno bulgotać i nabierze złotego koloru.

Na ostatnie 3–5 minut można włączyć funkcję grilla. Dzięki temu wystające brzegi dyni mocniej się przypieką i staną się lekko chrupiące.

Po wyjęciu z piekarnika zostawiam zapiekankę na około 5 minut. Posypuję świeżym tymiankiem i podaję jeszcze gorącą, kiedy ser jest najbardziej kremowy i ciągnący.

Jak podawać?

Taki dyniowy „plaster miodu” świetnie sprawdza się jako ciepła kolacja albo efektowny dodatek do pieczonego mięsa. Można również podać go z prostą sałatką z rukoli i orzechów włoskich.

Mały trik

Nie kroję dyni zbyt cienko. Jeśli sześciokąty będą miały mniej niż około 5 mm, mogą całkowicie zmięknąć pod serem. Nieco grubsze kawałki zachowują kształt, dzięki czemu po upieczeniu charakterystyczny wzór nadal jest dobrze widoczny.

To właśnie moment wyjęcia formy z piekarnika robi największe wrażenie – pomarańczowe sześciokąty wystają spomiędzy złocistego sera i wyglądają jak prawdziwy jesienny plaster miodu.

Read next