Skip to content
Babcine Przepisy
Dania

Biorę kaszę gryczaną i kapustę kiszoną – zapiekam je w cienkim placku, kroję w paski i dopiero wtedy smażę

Kasza gryczana i kapusta kiszona kojarzą się zwykle z prostym, domowym obiadem. Tym razem łączę je jednak w zupełnie inny sposób. Najpierw zapiekam wszystko w jednej formie, aż powstanie zwarty, cienki placek. Dopiero po wystudzeniu kroję go w grube paski i smażę na patelni. Dzięki temu z zewnątrz robią się złociste i chrupiące, a w środku pozostają miękkie i soczyste.

To świetny sposób na wykorzystanie ugotowanej kaszy z poprzedniego dnia. Paski można podać jako przekąskę z sosem albo zamiast klasycznych kotletów do obiadu.

Składniki

  • 200 g kaszy gryczanej
  • 350 g kapusty kiszonej
  • 1 duża cebula
  • 1 mała marchewka
  • 2 jajka
  • 3 łyżki mąki pszennej lub ziemniaczanej
  • 70 g startego żółtego sera
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 łyżeczki majeranku
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • świeżo mielony pieprz
  • sól do smaku
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • olej do smażenia

Przygotowanie

Kaszę gryczaną gotuję według instrukcji na opakowaniu, ale pilnuję, żeby jej nie rozgotować. Ziarna powinny pozostać wyraźne. Po ugotowaniu dokładnie ją studzę.

Kapustę kiszoną odciskam z nadmiaru soku. Jeśli jest bardzo kwaśna, można ją wcześniej lekko przepłukać. Następnie drobniej ją siekam.

Cebulę kroję w kostkę, marchewkę ścieram na grubych oczkach tarki. Na niewielkiej ilości oleju podsmażam cebulę, po chwili dodaję marchewkę i kapustę. Smażę około 7–8 minut, aż warzywa zmiękną, a nadmiar wilgoci odparuje.

Do dużej miski przekładam ugotowaną kaszę oraz przestudzoną kapustę. Dodaję jajka, mąkę, starty ser, przeciśnięty czosnek, majeranek, paprykę i natkę pietruszki. Doprawiam pieprzem. Z solą trzeba uważać, ponieważ kapusta kiszona i ser są już słone.

Wszystko dokładnie mieszam. Masa powinna być wilgotna, ale na tyle zwarta, żeby po ściśnięciu łyżką zachowywała kształt.

Najpierw pieczenie

Blachę wykładam papierem do pieczenia. Rozprowadzam na niej masę, tworząc równy prostokąt o grubości około 2 cm. Mocno dociskam ją łyżką lub szpatułką – dzięki temu gotowe paski nie będą się rozpadały.

Piekę około 25–30 minut w temperaturze 190°C, aż powierzchnia stanie się sucha i lekko rumiana.

Po wyjęciu z piekarnika zostawiam placek do przestygnięcia. To ważny etap. Gorąca masa jest jeszcze delikatna, natomiast podczas stygnięcia wyraźnie się stabilizuje.

Kroję i dopiero wtedy smażę

Przestudzony placek kroję ostrym nożem na paski szerokości około 3–4 cm.

Na patelni rozgrzewam cienką warstwę oleju. Układam paski tak, aby się nie stykały, i smażę na średnim ogniu po około 2–3 minuty z każdej strony.

Nie przesuwam ich bez potrzeby. Czekam, aż od spodu utworzy się mocno rumiana skorupka, i dopiero wtedy przewracam.

Gotowe paski mają chrupiące brzegi, natomiast przekrojone pokazują miękkie wnętrze pełne kaszy i cienkich nitek kiszonej kapusty.

Prosty sos do podania

Do tych gryczanych pasków świetnie pasuje szybki sos czosnkowo-ziołowy. Wystarczy wymieszać:

  • 150 g gęstego jogurtu naturalnego
  • 1 mały ząbek czosnku
  • 1 łyżkę posiekanego koperku lub pietruszki
  • odrobinę pieprzu
  • kilka kropli soku z cytryny

Chłodny, kremowy sos dobrze kontrastuje z gorącą i chrupiącą powierzchnią pasków.

Jak uzyskać naprawdę chrupiące brzegi?

Najważniejsze jest dokładne odciśnięcie kapusty. Jeśli w masie pozostanie za dużo płynu, placek będzie miękki i trudniej go pokroić.

Warto również całkowicie wystudzić upieczoną masę przed smażeniem. Można nawet przygotować ją wieczorem, schować do lodówki i pokroić następnego dnia. Zimny placek jest znacznie bardziej zwarty.

To właśnie podwójna obróbka robi tutaj największą różnicę. Pieczenie sprawia, że kasza i kapusta łączą się w zwartą całość, a krótkie smażenie zamienia zwykłe kawałki w rumiane, chrupiące paski. Podane prosto z patelni z zimnym sosem znikają wyjątkowo szybko.

Read next