Zwykła pieczeń z mięsa mielonego może wyglądać naprawdę efektownie. Wystarczy pokroić buraki w bardzo cienkie plasterki i powciskać je pionowo w mięsną masę. Podczas pieczenia burak mięknie, oddaje odrobinę koloru i smaku, a po przekrojeniu pieczeni tworzy w środku intensywnie czerwone, nieregularne fale. To prosty sposób na danie, które przy stole od razu przyciąga uwagę.
Składniki
- 800 g mięsa mielonego, wieprzowego lub wieprzowo-wołowego
- 2 średnie buraki
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 jajko
- 3 łyżki bułki tartej
- 2 łyżki mleka
- 1 łyżeczka musztardy
- 1 łyżeczka majeranku
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
- 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
- sól i świeżo mielony pieprz
- 1 łyżka oleju
- natka pietruszki do podania
Do posmarowania
- 1 łyżka ketchupu
- 1 łyżeczka musztardy
- 1 łyżeczka miodu
Przygotowanie
Buraki obieram i kroję na bardzo cienkie plasterki, najlepiej za pomocą mandoliny. Powinny mieć około 2 mm grubości – dzięki temu zdążą zmięknąć podczas pieczenia.
Cebulę drobno siekam i podsmażam na oleju, aż stanie się szklista. Zostawiam do lekkiego przestudzenia.
Do dużej miski przekładam mięso mielone. Dodaję cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, jajko, bułkę tartą wymieszaną z mlekiem, musztardę, majeranek, paprykę i tymianek. Doprawiam solą oraz pieprzem.
Masę dokładnie wyrabiam dłonią przez kilka minut. Dzięki temu pieczeń będzie zwarta i nie rozpadnie się podczas krojenia.
Podłużną foremkę wykładam papierem do pieczenia lub delikatnie natłuszczam. Przekładam do niej mięso i dokładnie dociskam.
Teraz powstaje najważniejszy element. Cienkie plasterki buraka wciskam pionowo w mięso, jeden za drugim, pozostawiając pomiędzy nimi niewielkie odstępy. Nie układam ich idealnie prosto – lekko wyginając plasterki, uzyskam po przekrojeniu znacznie ciekawszy wzór czerwonych fal.
Ketchup mieszam z musztardą i miodem. Smaruję mieszanką wierzch pieczeni.
Pieczenie
Piekarnik nagrzewam do 180°C góra-dół.
Pieczeń wstawiam na środkową półkę i piekę przez około 55–65 minut, w zależności od jej grubości. Środek powinien być całkowicie upieczony; najbezpieczniej sprawdzić go termometrem kuchennym i upewnić się, że osiągnął co najmniej 71°C.
Po wyjęciu z piekarnika nie kroję pieczeni od razu. Zostawiam ją na około 10–15 minut, aby soki równomiernie się rozeszły, a całość łatwiej było pokroić.
Najlepszy moment – przekrojenie
Kroję pieczeń w grube plastry ostrym nożem. Dopiero wtedy widać cały efekt: ciemnoróżowe plasterki buraka przechodzą przez jasne mięso, tworząc w każdym kawałku inne czerwone fale.
Podaję pieczeń z puree ziemniaczanym, pieczonymi ziemniakami albo prostą surówką. Świetnie smakuje również następnego dnia na zimno, pokrojona w cienkie plastry.
Jak uzyskać najbardziej wyraziste fale?
Buraki powinny być pokrojone naprawdę cienko, ale nie przezroczyście. Warto też wciskać je w mięso na różną głębokość i delikatnie wyginać. Dzięki temu po przekrojeniu nie powstaną zwykłe proste paski, lecz nieregularny, falisty wzór, który wygląda znacznie efektowniej.