Biorę ugotowane ziemniaki i przeciskam je przez praskę prosto wokół sera. Dzięki temu zamiast zwykłych kulek powstają małe „kudłate” porcje z mnóstwem cienkich ziemniaczanych nitek. W piekarniku nitki mocno się rumienią i stają się chrupiące, podczas gdy ser ukryty w środku pozostaje miękki i ciągnący. Najlepszy moment? Przełamanie pierwszej gorącej kulki!
Składniki
- 700 g ziemniaków
- 150–180 g mozzarelli lub innego dobrze topiącego się sera
- 1 żółtko
- 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
- 2 łyżki tartego parmezanu
- 1 łyżka roztopionego masła lub oliwy
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
- szczypta czosnku granulowanego
- sól i pieprz
- natka pietruszki do podania
Przygotowanie
Ziemniaki obieram i gotuję w osolonej wodzie do miękkości. Odcedzam je bardzo dokładnie i pozostawiam na kilka minut, żeby odparowały. To ważne – im mniej wilgoci pozostanie w ziemniakach, tym bardziej chrupiące będą później ich cienkie końcówki.
Ser kroję w niewielkie kostki. Z części ziemniaków przygotowuję prostą masę: przeciskam około połowy przez praskę, dodaję żółtko, skrobię, parmezan, paprykę, czosnek oraz odrobinę pieprzu. Zagniatam krótko, tylko do połączenia składników.
Z masy formuję niewielkie porcje. W każdej ukrywam kostkę sera i dokładnie zamykam, tworząc kulkę.
Teraz robię charakterystyczną „kudłatą” warstwę. Pozostałe ugotowane ziemniaki przeciskam przez praskę bezpośrednio nad każdą kulką, obracając ją tak, żeby cienkie ziemniaczane nitki przykleiły się ze wszystkich stron. Nie dociskam ich mocno – powinny pozostać luźne i odstające.
Kulki układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Delikatnie skrapiam lub smaruję roztopionym masłem albo oliwą.
Piekę w 220°C przez około 20–25 minut, aż ziemniaczane nitki będą intensywnie złociste, a ich końcówki wyraźnie chrupiące.
Po wyjęciu zostawiam kulki na 2–3 minuty. Podaję jeszcze gorące, posypane natką pietruszki. Po przełamaniu spod chrupiącej ziemniaczanej skorupki wypływa miękki, ciągnący ser.
Mały trik
Mozzarella do pizzy sprawdzi się tutaj lepiej niż bardzo wilgotna mozzarella w zalewie. Ser nie wypuszcza wtedy tyle wody i łatwiej uzyskać mocno chrupiącą ziemniaczaną otoczkę.
Kulki świetnie smakują z sosem czosnkowym, ziołowym albo lekko pikantnym sosem pomidorowym. Znikają najlepiej prosto z blachy, kiedy ziemniaczane „włoski” jeszcze głośno chrupią.