Skip to content
Babcine Przepisy
Dania

Biorę ziemniaki i wyciskam puree w wysokie stożki – grzybowy farsz chowam od spodu, więc znika całkowicie przed pieczeniem

Te ziemniaczane stożki wyglądają niepozornie, ale w środku skrywają aromatyczny, grzybowy farsz. Nadzienie wkładam od spodu i dokładnie zamykam puree, dlatego przed pieczeniem zupełnie go nie widać. Dopiero po przekrojeniu złocistego stożka pojawia się miękki, pachnący grzybami środek.

Składniki na około 8 stożków:

  • 1 kg ziemniaków
  • 300 g pieczarek
  • 1 średnia cebula
  • 1 jajko
  • 40 g masła
  • 3 łyżki startego parmezanu lub innego twardego sera
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka oleju
  • 1 łyżka bułki tartej, opcjonalnie
  • sól
  • świeżo mielony pieprz
  • szczypta gałki muszkatołowej

Przygotowanie:

Ziemniaki obieram, kroję na mniejsze kawałki i gotuję w osolonej wodzie do miękkości. Bardzo dokładnie je odcedzam i jeszcze gorące przeciskam przez praskę. Dodaję masło i zostawiam na kilka minut, żeby masa lekko przestygła.

W tym czasie przygotowuję farsz. Pieczarki drobno kroję. Cebulę siekam i podsmażam na oleju, aż się zeszkli. Dodaję pieczarki i smażę na dość dużym ogniu, aż odparuje z nich cała woda. Doprawiam solą i pieprzem, dodaję natkę pietruszki i odstawiam do ostygnięcia. Farsz powinien być zwarty i niezbyt wilgotny.

Do przestudzonych ziemniaków dodaję jajko, parmezan, odrobinę pieprzu i gałkę muszkatołową. Jeśli puree jest bardzo miękkie, wsypuję łyżkę bułki tartej. Masa musi być na tyle gęsta, żeby zachowała wysoki kształt podczas pieczenia.

Blachę wykładam papierem do pieczenia. Z masy ziemniaczanej formuję porcje przypominające wysokie stożki. Najłatwiej zrobić to rękami lub przy pomocy dużego rękawa cukierniczego.

Każdy stożek odwracam lub lekko unoszę i od spodu robię niewielkie wgłębienie. Wkładam do niego porcję grzybowego farszu, a następnie dokładnie zamykam otwór puree. Po postawieniu stożka na blasze nadzienie jest całkowicie niewidoczne.

Wierzch można delikatnie posmarować roztopionym masłem, dzięki czemu ziemniaki piękniej się zarumienią.

Piekę w piekarniku nagrzanym do 210°C przez około 25–30 minut, aż stożki będą złociste, a ich brzegi lekko chrupiące. Pod koniec można włączyć na 2–3 minuty funkcję grilla, pilnując, aby wierzchołki się nie przypaliły.

Po wyjęciu z piekarnika zostawiam je na kilka minut na blasze. Gorące są bardzo delikatne, ale po krótkim odpoczynku łatwiej je przenieść na talerz.

Najlepszy moment jest przy pierwszym przekrojeniu: z zewnątrz widać tylko rumiane ziemniaczane puree, a dopiero nóż odsłania ukryty w środku, soczysty farsz z pieczarek i cebuli.

Można podawać je jako samodzielne danie z sosem czosnkowym lub grzybowym albo jako efektowny dodatek do mięsa i jesiennej sałatki. Są chrupiące na zewnątrz, kremowe w środku i mają grzybową niespodziankę, której przed przekrojeniem zupełnie nie widać.

Read next