Kremowe gnocchi z pieczoną papryką, mascarpone i chili to idealny pomysł na szybki, sycący i wyjątkowo aromatyczny obiad. Delikatne ziemniaczane kluseczki otulone aksamitnym sosem z pieczonej czerwonej papryki i mascarpone smakują niezwykle intensywnie, a odrobina chili przyjemnie przełamuje ich kremową łagodność.
To danie sprawdzi się zarówno na szybki obiad w tygodniu, jak i podczas kolacji z rodziną lub przyjaciółmi. Nie wymaga skomplikowanych składników ani długiego gotowania, a efekt wygląda i smakuje jak potrawa z dobrej włoskiej restauracji.
Składniki
- 500 g gnocchi
- 2 duże czerwone papryki
- 150 g mascarpone
- 2 ząbki czosnku
- 1 mała cebula
- 1–2 łyżki oliwy z oliwek
- 100 ml śmietanki 30%
- 50–70 ml wody lub bulionu warzywnego
- 1/2 łyżeczki płatków chili
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
- sól do smaku
- świeżo mielony pieprz
- garść świeżej bazylii
- 30–40 g startego parmezanu, opcjonalnie
Przygotowanie
1. Upiecz paprykę
Papryki umyj, przekrój na pół i usuń gniazda nasienne. Ułóż je na blasze skórką do góry i piecz około 25–30 minut w temperaturze 220°C, aż skórka miejscami mocno się przypiecze.
Po wyjęciu z piekarnika przełóż paprykę do miski i przykryj na kilka minut. Dzięki temu skórkę będzie można łatwo usunąć. Obrane papryki pokrój na mniejsze kawałki.
2. Przygotuj kremowy sos
Na dużej patelni rozgrzej oliwę. Dodaj drobno posiekaną cebulę i smaż kilka minut na średnim ogniu, aż stanie się miękka i lekko szklista.
Dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek oraz płatki chili. Smaż jeszcze około 30 sekund, cały czas mieszając.
Dodaj upieczoną paprykę, mascarpone, śmietankę oraz niewielką ilość wody lub bulionu. Całość dokładnie wymieszaj. Sos możesz zmiksować blenderem, jeśli chcesz uzyskać idealnie gładką i aksamitną konsystencję.
Dopraw słodką papryką, solą i świeżo mielonym pieprzem.
3. Dodaj gnocchi
Gnocchi możesz wcześniej krótko ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu albo, jeśli używasz świeżych kluseczek przeznaczonych do smażenia, dodać je bezpośrednio na patelnię.
Przełóż gnocchi do sosu i dokładnie wymieszaj, aby każda kluseczka została pokryta kremowym sosem paprykowym.
Gotuj razem jeszcze przez około 4–5 minut na niewielkim ogniu. Jeżeli sos będzie zbyt gęsty, dodaj odrobinę wody.
4. Wykończ danie
Pod koniec gotowania możesz dodać starty parmezan, który jeszcze bardziej zagęści sos i nada mu intensywniejszy smak.
Gotowe gnocchi posyp świeżą bazylią oraz dodatkową porcją płatków chili.
Jak podawać kremowe gnocchi?
Najlepiej podawać je od razu po przygotowaniu, gdy sos jest jeszcze gorący, gęsty i wyjątkowo kremowy. Świetnie smakują z dodatkowym parmezanem, świeżą bazylią i odrobiną oliwy z oliwek.
Jeżeli lubisz bardziej pikantne potrawy, możesz dodać świeżą papryczkę chili albo zwiększyć ilość płatków chili. Dla łagodniejszej wersji wystarczy całkowicie je pominąć.
Dlaczego warto przygotować ten przepis?
To jedno z tych dań, które łączą prostotę przygotowania z naprawdę efektownym rezultatem. Pieczona papryka nadaje sosowi naturalnej słodyczy i głębokiego smaku, mascarpone odpowiada za niezwykle kremową konsystencję, a chili dodaje charakteru.
Delikatne gnocchi doskonale wchłaniają sos, dzięki czemu każdy kęs jest miękki, soczysty i pełen smaku. To świetny przepis, gdy masz ochotę na coś wyjątkowego, ale nie chcesz spędzać całego wieczoru w kuchni.
Wskazówki
Gnocchi nie należy gotować zbyt długo, ponieważ mogą stać się bardzo miękkie i stracić swoją strukturę. Sos najlepiej przygotowywać na małym lub średnim ogniu.
Jeśli chcesz wzbogacić danie, możesz dodać świeży szpinak, suszone pomidory, kawałki mozzarelli albo podsmażonego kurczaka.
Gotowe gnocchi najlepiej smakują świeżo po przygotowaniu, ale można je również przechowywać w lodówce przez 1–2 dni. Podczas odgrzewania warto dodać odrobinę śmietanki, mleka lub wody, aby sos ponownie stał się kremowy.
Podsumowanie
Kremowe gnocchi z pieczoną papryką, mascarpone i chili to szybkie, kolorowe i niezwykle apetyczne danie, które bez problemu przygotujesz w domu. Aksamitny paprykowy sos, miękkie gnocchi i pikantna nuta chili tworzą połączenie, do którego zdecydowanie warto wracać.