Kalarepa w tej wersji wygląda zupełnie inaczej niż klasyczne faszerowane warzywa. Zamiast wydrążać środek, robię w niej głębokie pionowe nacięcia i wciskam pomiędzy nie dobrze doprawione mięso. Po upieczeniu wystarczy pokroić ją w poprzek, aby w każdym plastrze pojawiły się efektowne warstwy mięsa i delikatnego warzywa.
Składniki na 3–4 porcje:
- 2 duże kalarepy
- 450 g mięsa mielonego wieprzowego, wołowego lub mieszanego
- 1 mała cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 jajko
- 2 łyżki bułki tartej
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- 1/2 łyżeczki majeranku
- 1/2 łyżeczki tymianku
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- sól i świeżo mielony pieprz
- 2 łyżki oliwy
- 100 ml bulionu
- 1 łyżeczka musztardy
- 1 łyżeczka miodu
Przygotowanie:
Kalarepy obieram dokładnie z twardej skórki. Wybieram możliwie duże i regularne sztuki, ponieważ znacznie łatwiej będzie później zrobić w nich równe nacięcia.
Każdą kalarepę nacinam od góry pionowo niemal do samego spodu. Nie przecinam jej całkowicie – dolna część musi pozostać połączona. Obracam warzywo i wykonuję kolejne nacięcia, pozostawiając pomiędzy nimi około 1–1,5 cm.
Mięso przekładam do miski. Dodaję drobno posiekaną cebulę, przeciśnięty czosnek, jajko, bułkę tartą, natkę pietruszki, paprykę, majeranek i tymianek. Doprawiam solą oraz pieprzem i dokładnie wyrabiam.
Delikatnie rozsuwam kolejne szczeliny w kalarepie i wciskam w nie porcje mięsnego farszu. Robię to dokładnie, ale ostrożnie, aby nie oderwać poszczególnych części warzywa. Po nadzianiu kalarepa powinna przypominać dużą warzywną pieczeń z pionowymi pasami mięsa.
Oliwę mieszam z musztardą i miodem. Smaruję nią powierzchnię kalarepy, a następnie przekładam całość do naczynia żaroodpornego. Na dno wlewam bulion.
Naczynie przykrywam i piekę około 45 minut w 190°C. Następnie zdejmuję przykrycie, polewam kalarepę sokami z dna naczynia i piekę jeszcze 20–25 minut, aż warzywo będzie miękkie, a mięso dobrze wypieczone. W razie potrzeby ostatnie kilka minut można piec w 210°C, aby powierzchnia mocniej się zarumieniła.
Po wyjęciu z piekarnika zostawiam kalarepę na około 10 minut. Dopiero wtedy kroję ją w poprzek na grube plastry. Dzięki temu na przekroju pojawiają się naprzemienne warstwy jasnej kalarepy i soczystego mięsnego farszu.
Wskazówka: jeśli kalarepa jest wyjątkowo duża i twarda, można ją przed nadziewaniem podgotować przez 8–10 minut. Dzięki temu po upieczeniu będzie idealnie miękka, a mięso nie zdąży się przesuszyć.
Tak przygotowana kalarepa może być samodzielnym daniem. Świetnie pasuje do niej sos pieczarkowy, jogurtowo-czosnkowy albo prosty sos przygotowany z aromatycznych soków pozostałych na dnie naczynia.