Skip to content
Babcine Przepisy
Dania

Rozcinam duże pieczarki na spirale i nabijam je na patyczki – po upieczeniu chrupią na brzegach, a środek zostaje soczysty

Pieczarki zazwyczaj kroję w plasterki albo wrzucam na patelnię w całości. Tym razem robię z nimi coś zupełnie innego. Duże kapelusze nacinam spiralnie, delikatnie rozciągam i nabijam na drewniane patyczki. Po upieczeniu wyglądają efektownie, a każdy zakręt ma złociste, lekko chrupiące brzegi.

Najlepszy jest jednak środek. Pieczarki nie wysychają – pozostają miękkie i soczyste, a czosnkowo-ziołowa marynata dostaje się pomiędzy wszystkie nacięcia.

Składniki

  • 10–12 dużych pieczarek
  • 3 łyżki oliwy lub oleju
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka roztopionego masła
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
  • 1/2 łyżeczki oregano
  • sól
  • świeżo mielony pieprz
  • garść posiekanej natki pietruszki
  • opcjonalnie odrobina ostrej papryki
  • kilka drewnianych patyczków do szaszłyków

Jak zrobić spiralne pieczarki?

Pieczarki wybieram możliwie duże i jędrne. Oczyszczam je, ale nie moczę długo w wodzie, ponieważ szybko ją chłoną.

Każdą pieczarkę nabijam przez środek na patyczek. Następnie przykładam nóż do kapelusza i, obracając pieczarkę, wykonuję jedno ciągłe spiralne nacięcie. Staram się nie przeciąć grzyba całkowicie.

Po nacięciu bardzo delikatnie rozciągam pieczarkę wzdłuż patyczka. Powstają charakterystyczne odstępy, dzięki którym gorące powietrze dociera również do wnętrza spirali.

Marynata, która wchodzi między wszystkie nacięcia

W niewielkiej miseczce mieszam oliwę, roztopione masło, przeciśnięty czosnek, paprykę, tymianek, oregano oraz pieprz.

Przygotowaną mieszanką dokładnie smaruję pieczarki. Szczególnie pilnuję, aby marynata dostała się pomiędzy spiralne nacięcia.

Sól dodaję oszczędnie tuż przed pieczeniem. Zbyt wcześnie posolone pieczarki mogą zacząć intensywnie puszczać wodę.

Pieczenie

Szaszłyki układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia tak, aby pieczarki nie leżały zbyt ciasno obok siebie.

Piekę je w temperaturze 210°C przez około 18–22 minuty. W połowie pieczenia obracam patyczki, żeby spirale równomiernie się zarumieniły.

Na ostatnie 2–3 minuty można włączyć funkcję grilla w piekarniku. Wtedy wystające krawędzie szybko stają się ciemniejsze i bardziej chrupiące. Trzeba jednak pilnować pieczarek, ponieważ przy tak wysokiej temperaturze łatwo je przypalić.

Po wyjęciu posypuję wszystko świeżą natką pietruszki.

Dlaczego środek pozostaje soczysty?

Sekret tkwi w dość wysokiej temperaturze i krótkim czasie pieczenia. Cienkie, wystające fragmenty spirali szybko się rumienią, podczas gdy grubsze części pieczarki zachowują wilgoć.

Ważne jest również pozostawienie odstępów pomiędzy szaszłykami. Jeśli pieczarki zostaną ułożone zbyt ciasno, zaczną bardziej się dusić niż piec i trudniej będzie uzyskać chrupiące krawędzie.

Z czym je podać?

Takie spiralne pieczarki świetnie smakują prosto z patyczka jako gorąca przekąska. Można podać do nich sos czosnkowy, jogurtowo-ziołowy albo lekko pikantny sos pomidorowy.

Sprawdzą się również jako dodatek do pieczonych ziemniaków, mięsa lub dużej sałatki. Latem można przygotować je także na grillu.

Zwykłe pieczarki zmieniają się tutaj w przekąskę, która robi wrażenie jeszcze przed spróbowaniem. A kiedy odrywa się pierwszy przypieczony fragment, od razu czuć różnicę między chrupiącym brzegiem a gorącym, soczystym środkiem.

Read next