To danie robi ogromne wrażenie po przekrojeniu, choć przygotowanie jest naprawdę proste. Zamiast siekać kalafiora i mieszać go z mięsem, zostawiam różyczki w całości i wciskam je bezpośrednio w cienko rozłożone mięso mielone. Po upieczeniu powstaje soczysta rolada, a każdy plaster ma nieco inny wzór.
Składniki
- 700 g mięsa mielonego wieprzowego lub wieprzowo-wołowego
- 1 mały kalafior
- 1 jajko
- 1 niewielka cebula
- 2 ząbki czosnku
- 3 łyżki bułki tartej
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- 1/2 łyżeczki majeranku
- 1 łyżeczka musztardy
- sól i pieprz do smaku
- 1 łyżka oleju
- 80 g startego sera
- natka pietruszki do podania
Przygotowanie
Kalafiora dzielę na średniej wielkości różyczki. Wrzucam je do lekko osolonego wrzątku i gotuję tylko 3–4 minuty. Powinny trochę zmięknąć, ale nadal pozostać zwarte. Odcedzam je i zostawiam do dokładnego ostygnięcia.
Mięso mielone przekładam do dużej miski. Dodaję jajko, drobno posiekaną cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, bułkę tartą, musztardę, paprykę, majeranek, sól oraz pieprz. Wyrabiam wszystko dłonią, aż masa stanie się jednolita i lekko kleista.
Na arkuszu papieru do pieczenia rozkładam mięso w duży prostokątny placek o grubości około 1,5–2 cm.
Teraz najważniejszy etap: całe różyczki kalafiora wciskam pionowo w mięsną masę, pozostawiając pomiędzy nimi trochę miejsca. Delikatnie podciągam mięso wokół kalafiora, aby różyczki były dobrze osadzone.
Całość przekładam na blachę lub do dużego naczynia żaroodpornego. Wierzch lekko smaruję olejem.
Piekę około 35 minut w temperaturze 190°C. Następnie posypuję wierzch startym serem i wkładam ponownie do piekarnika na około 10–15 minut, aż ser się roztopi, a mięso nabierze apetycznej, złocistej powierzchni.
Po wyjęciu z piekarnika nie kroję dania od razu. Zostawiam je na około 10 minut, dzięki czemu soki pozostają w mięsie, a plastry łatwiej zachowują kształt.
Najlepszy moment jest przy krojeniu
Każda różyczka układa się w mięsie trochę inaczej. W jednym kawałku widać niemal cały przekrój kalafiora, w następnym tylko jego fragment, dlatego kolejne plastry mają różne wzory.
Podaję je na gorąco, posypane świeżą natką pietruszki. Świetnie smakują z pieczonymi ziemniakami, puree albo prostą surówką z kapusty.
Wskazówka: kalafiora nie warto wcześniej rozgotowywać. Lekko podgotowane różyczki dopieką się razem z mięsem i pozostaną zwarte, dzięki czemu po przekrojeniu efekt będzie znacznie ładniejszy.