Skip to content
Babcine Przepisy
Dania

Ta pasta z pieczonego czosnku i białej fasoli znika szybciej niż hummus

Kremowa, aromatyczna i niezwykle prosta do przygotowania. Ta pasta z białej fasoli i pieczonego czosnku jest świetną alternatywą dla klasycznego hummusu. Nie potrzebujesz tahini ani trudno dostępnych składników – wystarczy puszka fasoli, główka czosnku i kilka dodatków.

Najwięcej smaku daje tutaj pieczony czosnek. Po wyjęciu z piekarnika staje się miękki, delikatnie słodki i traci swoją charakterystyczną ostrość. W połączeniu z fasolą tworzy aksamitną pastę, która świetnie smakuje zarówno na świeżym chlebie, jak i na chrupiących grzankach.

Składniki

  • 1 puszka białej fasoli (około 400 g)
  • 1 cała główka czosnku
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1–2 łyżki soku z cytryny
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano
  • sól do smaku
  • świeżo mielony pieprz
  • 2–4 łyżki zimnej wody
  • garść natki pietruszki do podania

Przygotowanie

Piekarnik nagrzewam do 190°C.

Z główki czosnku odcinam samą górę, tak aby odsłonić ząbki. Polewam czosnek niewielką ilością oliwy, zawijam w folię lub papier do pieczenia i wkładam do piekarnika na około 30–35 minut.

Czosnek jest gotowy, kiedy ząbki stają się bardzo miękkie i lekko złociste. Odstawiam go na kilka minut do przestygnięcia, a następnie wyciskam miękkie ząbki ze skórki.

Białą fasolę odcedzam i dokładnie płuczę. Przekładam ją do blendera razem z pieczonym czosnkiem. Dodaję 2 łyżki oliwy, sok z cytryny, słodką paprykę, oregano, sól oraz pieprz.

Miksuję wszystko na gładką masę. Jeśli pasta jest zbyt gęsta, stopniowo dolewam po łyżce zimnej wody. Dzięki temu staje się wyjątkowo kremowa.

Gotową pastę przekładam do miseczki. Na wierzchu robię niewielkie zagłębienie, polewam pozostałą oliwą i posypuję posiekaną natką pietruszki oraz świeżo mielonym pieprzem.

Sekret idealnie kremowej pasty

Nie warto pomijać pieczenia czosnku. Surowy czosnek byłby znacznie ostrzejszy i mógłby zdominować delikatny smak fasoli. Po upieczeniu nabiera łagodnego, niemal maślanego charakteru.

Jeśli zależy mi na wyjątkowo aksamitnej konsystencji, miksuję pastę nieco dłużej i dodaję kilka łyżek bardzo zimnej wody. Efekt jest zaskakująco kremowy.

Z czym ją podawać?

Najbardziej lubię ją z chrupiącymi grzankami lub świeżą bagietką. Pasuje również do tortilli, kanapek i pieczonych ziemniaków. Można podać ją jako dip do marchewki, ogórka, papryki czy selera naciowego.

W lodówce, w szczelnie zamkniętym pojemniku, pasta zachowuje świeżość przez około 3 dni.

To jedna z tych prostych przekąsek, przy których trudno skończyć na jednej grzance. Pieczony czosnek robi tutaj całą robotę – a miseczka potrafi zniknąć ze stołu szybciej niż klasyczny hummus

Read next