Kiedy mam ochotę na coś ciepłego, sycącego i naprawdę prostego, sięgam po białą fasolę. Z kilku zwykłych składników powstaje gęsta, aksamitna zupa, która smakuje jak danie gotowane przez wiele godzin. Sekret polega na zblendowaniu części warzyw i fasoli – dzięki temu zupa robi się kremowa bez dodawania dużej ilości śmietany.
To idealny pomysł na rodzinny obiad, szczególnie w chłodniejsze dni.
Składniki
- 2 puszki białej fasoli po około 400 g
- 2 ziemniaki
- 2 marchewki
- 1 cebula
- 2 łodygi selera naciowego
- 2 ząbki czosnku
- około 900 ml bulionu warzywnego lub drobiowego
- 1 liść laurowy
- 1 łyżeczka suszonego majeranku
- 1/2 łyżeczki tymianku
- 2 łyżki oliwy
- sól i pieprz do smaku
- garść świeżej natki pietruszki
Opcjonalnie do podania:
- odrobina oliwy
- grzanki lub świeże pieczywo
- kilka całych ziaren fasoli do dekoracji
Przygotowanie
Cebulę obieram i drobno siekam. Marchewkę oraz ziemniaki kroję w niewielką kostkę, a seler naciowy w plasterki.
W dużym garnku rozgrzewam oliwę. Dodaję cebulę i podsmażam przez około 2–3 minuty, aż stanie się szklista. Następnie dorzucam czosnek, marchewkę oraz seler i smażę jeszcze chwilę.
Dodaję ziemniaki, liść laurowy, majeranek i tymianek. Całość zalewam bulionem.
Gotuję pod przykryciem na niewielkim ogniu przez około 15 minut, aż warzywa zaczną mięknąć.
Białą fasolę odcedzam i dokładnie płuczę. Większość dodaję do garnka, zostawiając niewielką porcję do podania.
Gotuję zupę jeszcze około 10 minut.
Wyjmuję liść laurowy. Mniej więcej połowę zupy blenduję na gładki krem, a następnie mieszam ją z pozostałą częścią. Dzięki temu zupa pozostaje gęsta i kremowa, ale nadal można znaleźć w niej kawałki fasoli i warzyw.
Na koniec doprawiam solą oraz świeżo mielonym pieprzem.
Jak podaję tę zupę?
Najbardziej lubię przelewać ją do głębokich misek, skropić odrobiną oliwy i posypać świeżą natką pietruszki. Na wierzchu układam kilka całych ziaren białej fasoli.
Do tego wystarczy kromka chrupiącego pieczywa albo domowe grzanki.
Dlaczego wychodzi tak kremowa?
Nie trzeba dodawać dużej ilości śmietany ani zagęszczać zupy mąką. Fasola oraz ziemniaki po zblendowaniu naturalnie nadają jej aksamitną konsystencję.
Jeśli lubisz jeszcze gęstsze zupy, możesz zblendować większą część zawartości garnka. Jeśli wolisz rzadszą wersję, wystarczy dolać trochę bulionu.
Mała wskazówka
Następnego dnia ta zupa jest jeszcze smaczniejsza, ponieważ wszystkie aromaty mają czas dobrze się połączyć. Przechowuję ją w lodówce w zamkniętym pojemniku i przed podaniem delikatnie podgrzewam.
Prosta, kremowa i bardzo sycąca – dokładnie taka zupa sprawdza się wtedy, gdy chcę przygotować coś pysznego bez spędzania połowy dnia w kuchni.