Kasza jęczmienna najczęściej pojawia się na talerzu jako zwykły dodatek do obiadu. Tym razem robię z niej coś zupełnie innego. Łączę ugotowaną kaszę z warzywami i przyprawami, układam w dwóch warstwach, a dokładnie pomiędzy nimi chowam sporo sera. Dopiero gdy całość dobrze się schłodzi, kroję ją na grube trójkąty i smażę.
Na patelni powierzchnia robi się mocno złocista i chrupiąca, natomiast środek pozostaje miękki. Po przekrojeniu pojawia się najlepsza część – gorąca, ciągnąca się warstwa sera.
Składniki
- 250 g kaszy jęczmiennej
- 2 jajka
- 1 mała marchewka
- 1 mała cebula
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- 1 ząbek czosnku
- 150–180 g sera żółtego lub mozzarelli
- 3 łyżki bułki tartej
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
- 1/2 łyżeczki suszonego oregano
- sól i pieprz
- olej do smażenia
Przygotowanie
Kaszę jęczmienną ugotuj zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Powinna być miękka, ale nie wodnista. Dokładnie ją odcedź i pozostaw do całkowitego wystudzenia.
Cebulę drobno posiekaj, marchewkę zetrzyj na małych oczkach tarki. Warzywa możesz przez kilka minut podsmażyć na odrobinie oleju, dzięki czemu będą delikatniejsze i bardziej aromatyczne.
Do dużej miski przełóż zimną kaszę. Dodaj marchewkę, cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, natkę pietruszki, jajka oraz bułkę tartą. Dopraw papryką, oregano, solą i pieprzem. Dokładnie wymieszaj. Masa powinna być wilgotna, ale na tyle zwarta, żeby można ją było mocno docisnąć.
Okrągłą formę lub płaski pojemnik wyłóż papierem do pieczenia. Rozprowadź na dnie połowę przygotowanej masy z kaszy i bardzo dokładnie ją dociśnij.
Ser zetrzyj na grubych oczkach i rozłóż równą, dość grubą warstwą, pozostawiając około 1 cm wolnego miejsca przy brzegu. Dzięki temu podczas smażenia ser nie będzie tak łatwo wypływał.
Przykryj pozostałą masą jęczmienną. Ponownie mocno dociśnij powierzchnię, aby wszystkie warstwy dobrze się połączyły.
Wstaw całość do lodówki na około godzinę. Ten etap jest ważny – dobrze schłodzona masa znacznie łatwiej się kroi i zachowuje kształt na patelni.
Dopiero teraz kroję trójkąty
Wyjmij schłodzony krążek z formy i przełóż na deskę. Ostrym nożem pokrój go najpierw na pół, następnie na ćwiartki, a każdą część jeszcze raz na pół. Powstanie 8 grubych trójkątów z widoczną linią sera dokładnie pośrodku.
Na patelni rozgrzej niewielką ilość oleju. Układaj trójkąty z odstępami i smaż na średnim ogniu przez około 3–4 minuty z każdej strony.
Nie przewracaj ich zbyt wcześnie. Najpierw powinna powstać mocna, złocista skorupka – wtedy trójkąty łatwo odejdą od patelni i nie będą się rozpadać.
Jak podawać?
Najlepsze są prosto z patelni, kiedy zewnętrzna warstwa jeszcze chrupie, a ser w środku jest gorący i ciągnący.
Możesz podać je z sosem czosnkowym, jogurtowo-ziołowym albo prostym dipem ze śmietany i szczypiorku. Pasują również do dużej porcji świeżej sałatki.
Co zrobić, żeby były naprawdę chrupiące?
Ugotowana kasza musi być dobrze odcedzona i całkowicie zimna. Jeśli masa wydaje się zbyt wilgotna, dodaj jeszcze łyżkę bułki tartej.
Nie przesadzaj też z ilością oleju. Trójkąty mają się na nim rumienić, a nie w nim pływać. Smażone na średnim ogniu dostają chrupiącą, mocno przyrumienioną powierzchnię, podczas gdy ser ukryty dokładnie pomiędzy dwiema warstwami zdąży się całkowicie roztopić.