Jeśli została Ci ugotowana kasza jaglana, ten pomysł może całkowicie zmienić sposób, w jaki na nią patrzysz. Zamiast robić kolejne kotleciki, formuję z kaszy bardzo cienkie płatki, wkładam między nie ser i smażę parami. Z zewnątrz robią się złociste i przyjemnie chrupiące, a po przełamaniu pojawia się gorący, ciągnący środek.
Składniki
- 250 g ugotowanej kaszy jaglanej
- 1 jajko
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1 łyżka startego parmezanu
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
- szczypta czosnku granulowanego
- sól i pieprz
- 120–150 g sera dobrze się topiącego, np. mozzarelli lub goudy
- 1–2 łyżki oleju do smażenia
- natka pietruszki lub szczypiorek do podania
Przygotowanie
Ugotowaną i całkowicie wystudzoną kaszę jaglaną przełóż do miski. Dodaj jajko, mąkę ziemniaczaną, parmezan oraz przyprawy. Dokładnie wymieszaj. Masa powinna być lepka i łatwa do formowania. Jeśli jest zbyt wilgotna, dodaj jeszcze odrobinę mąki ziemniaczanej.
Zwilż dłonie wodą i nabieraj niewielkie porcje masy. Każdą mocno spłaszcz, tworząc cienki krążek. Najlepiej przygotować parzystą liczbę płatków o podobnej wielkości.
Na połowie krążków połóż niewielką porcję startego sera. Przykryj pozostałymi płatkami z kaszy i delikatnie dociśnij brzegi. Ser powinien pozostać zamknięty pomiędzy dwiema cienkimi warstwami.
Na patelni rozgrzej niewielką ilość oleju. Układaj mini kanapki z zachowaniem odstępów i smaż na średnim ogniu przez około 3–4 minuty z każdej strony. Nie przewracaj ich zbyt wcześnie – pierwsza strona powinna dobrze się przyrumienić, dzięki czemu łatwiej zachowają kształt.
Gotowe kanapki powinny mieć mocno złocistą, chrupiącą powierzchnię. W środku ser będzie miękki i ciągnący.
Jak je podawać?
Najlepsze są prosto z patelni, kiedy kontrast między chrupiącą kaszą a gorącym serem jest największy. Możesz podać je z sosem czosnkowym, jogurtowym albo pikantnym sosem pomidorowym. Świetnie pasuje również prosta sałatka z rukoli i pomidorków.
Mały trik
Rób naprawdę cienkie płatki. Grube kotleciki pozostaną miękkie, natomiast cienka warstwa kaszy szybko się rumieni i tworzy charakterystyczną chrupiącą skorupkę. Ser również warto trzymać z dala od samych brzegów – dzięki temu podczas smażenia pozostanie dokładnie w środku.
To prosty sposób na wykorzystanie kaszy jaglanej w zupełnie innej formie. Na talerzu wyglądają jak niewielkie złociste kanapki, ale dopiero po przełamaniu widać ich najlepszą część – kremowy, serowy środek.