Te buraczane sakiewki robią największe wrażenie dopiero po przekrojeniu. Z zewnątrz są intensywnie bordowe, a w środku kryją jasny, kremowy farsz ziemniaczany. To prosty sposób na efektowne jesienne danie, które wygląda znacznie bardziej skomplikowanie, niż jest w rzeczywistości.
Składniki
Na buraczane ciasto:
- 1 średni ugotowany lub upieczony burak
- 300 g mąki pszennej
- 1 jajko
- 1 łyżka oleju
- 1/2 łyżeczki soli
- 2–4 łyżki ciepłej wody, w razie potrzeby
Na ziemniaczany farsz:
- 500 g ziemniaków
- 1 mała cebula
- 1 łyżka masła
- 2 łyżki posiekanego koperku lub natki pietruszki
- szczypta gałki muszkatołowej
- sól i świeżo mielony pieprz
Do podania:
- roztopione masło
- świeży koperek
- kwaśna śmietana lub jogurt naturalny
Przygotowanie
Zaczynam od farszu. Ziemniaki obieram, kroję na kawałki i gotuję w osolonej wodzie do miękkości. Bardzo dokładnie je odcedzam, a następnie rozgniatam na gładkie puree.
Cebulę kroję drobno i podsmażam na maśle, aż będzie miękka i lekko złocista. Dodaję ją do ziemniaków razem z koperkiem, gałką muszkatołową, solą oraz pieprzem. Dokładnie mieszam i pozostawiam farsz do całkowitego wystudzenia.
Buraka miksuję na możliwie gładkie puree. Przekładam do miski, dodaję jajko, olej oraz sól. Stopniowo wsypuję mąkę i wyrabiam elastyczne ciasto. Jeżeli jest zbyt suche, dodaję po jednej łyżce ciepłej wody. Jeśli mocno się klei, podsypuję niewielką ilością mąki.
Gotowe ciasto przykrywam i pozostawiam na około 20 minut.
Jak zrobić sakiewki?
Ciasto rozwałkowuję cienko na oprószonym mąką blacie. Wycinam duże koła o średnicy około 10–12 cm.
Na środku każdego koła układam sporą łyżeczkę zimnego farszu ziemniaczanego. Podnoszę brzegi ciasta do góry i zbieram je nad farszem. Delikatnie ściskam, tworząc charakterystyczną sakiewkę. Trzeba dobrze połączyć ciasto, żeby podczas gotowania farsz pozostał w środku.
W dużym garnku zagotowuję osoloną wodę. Sakiewki wkładam partiami do lekko wrzącej wody. Kiedy wypłyną na powierzchnię, gotuję je jeszcze około 2–3 minut.
Wyjmuję łyżką cedzakową i od razu smaruję odrobiną roztopionego masła, dzięki czemu nie sklejają się i pięknie błyszczą.
Najlepszy moment jest przy krojeniu
Na talerzu sakiewki wyglądają jak małe, intensywnie buraczane paczuszki. Dopiero kiedy przekroję jedną na pół, pojawia się kontrast: bordowa warstwa ciasta otacza jasny, kremowy środek ziemniaczany.
Podaję je gorące, posypane świeżym koperkiem. Świetnie smakują również z kwaśną śmietaną albo prostym sosem jogurtowo-czosnkowym.
Wskazówka: farsz musi być całkowicie wystudzony i dość zwarty. Ciepłe lub wodniste puree może zmiękczyć ciasto i utrudnić dokładne zamknięcie sakiewek.