Skip to content
Babcine Przepisy
Dania

Te ziemniaczane kule spłaszczam dopiero na gorącej patelni – w środku zostaje warstwa duszonego pora, której wcześniej nie widać

Z zewnątrz wyglądają jak zwykłe ziemniaczane placuszki, ale wystarczy przekroić jeden na pół, żeby odkryć miękki, aromatyczny środek z duszonego pora. Najważniejszy jest sposób smażenia – najpierw formuję pełne kule, a dopiero na rozgrzanej patelni delikatnie je spłaszczam. Dzięki temu nadzienie pozostaje dokładnie w środku.

Wierzch robi się złocisty i chrupiący, podczas gdy ziemniaki pozostają miękkie, a por niemal kremowy.

Składniki:

  • 800 g ziemniaków
  • 2 średnie pory
  • 1 mała cebula
  • 1 jajko
  • 3–4 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • sól i pieprz
  • olej lub masło klarowane do smażenia

Przygotowanie:

Ziemniaki obieram, gotuję w osolonej wodzie do miękkości i bardzo dokładnie odcedzam. Jeszcze ciepłe przeciskam przez praskę albo dokładnie rozgniatam. Odstawiam do całkowitego wystudzenia.

Pory dokładnie myję i kroję w cienkie półplasterki. Cebulę siekam w drobną kostkę.

Na patelni rozpuszczam masło. Najpierw wrzucam cebulę, a po chwili dodaję por. Doprawiam solą i pieprzem. Duszę na niewielkim ogniu około 8–10 minut, aż warzywa będą bardzo miękkie i lekko słodkie. Farsz powinien być dość suchy, dlatego pod koniec smażę go chwilę bez przykrycia. Odstawiam do ostygnięcia.

Do zimnych ziemniaków dodaję jajko, skrobię ziemniaczaną, natkę pietruszki, odrobinę gałki muszkatołowej, sól i pieprz. Zagniatam krótko, tylko do uzyskania zwartej masy.

Biorę porcję masy ziemniaczanej i rozpłaszczam ją na dłoni. Na środku układam łyżeczkę duszonego pora. Zamykam ziemniaki wokół farszu i formuję równą kulę. Nadzienie powinno być całkowicie niewidoczne.

W ten sam sposób przygotowuję pozostałe kule.

Na dużej patelni rozgrzewam cienką warstwę tłuszczu. Układam ziemniaczane kule, zachowując między nimi trochę miejsca. Dopiero kiedy spód zacznie się lekko ścinać, delikatnie dociskam każdą kulę szeroką łopatką.

Powstają grube, okrągłe placuszki z ukrytym w środku nadzieniem.

Smażę je na średnim ogniu przez około 4–5 minut, aż spód stanie się mocno złocisty. Ostrożnie odwracam i smażę drugą stronę przez kolejne 3–4 minuty.

Podaję od razu, kiedy powierzchnia jest jeszcze chrupiąca, a por w środku gorący i miękki.

Ważny trik: farsz z pora musi być dobrze wystudzony przed zamknięciem w ziemniakach. Jeśli będzie gorący lub zbyt wilgotny, masa może pękać podczas smażenia.

Można też przygotować kule wcześniej i schować je na 30 minut do lodówki. Schłodzone znacznie łatwiej zachowują kształt na patelni.

Najlepiej smakują z kwaśną śmietaną, sosem czosnkowo-jogurtowym albo prostą surówką. Po przekrojeniu złocistego placuszka pojawia się wyraźna warstwa delikatnego pora – dokładnie tam, gdzie chwilę wcześniej niczego nie było widać.

Read next