Skip to content
Babcine Przepisy
Dania

Wciskam całe małe cebulki w mięsną masę przed pieczeniem – każdy plaster gotowej pieczeni dostaje własny środek

Zwykła pieczeń z mięsa mielonego może wyglądać naprawdę efektownie, jeśli przed pieczeniem ukryje się w niej kilka małych cebulek. Układam je w jednym rzędzie wewnątrz mięsnej masy, dzięki czemu po przekrojeniu niemal każdy plaster ma miękką, słodkawą cebulkę dokładnie pośrodku.

Podczas pieczenia cebule powoli miękną, przejmują aromat mięsa i przypraw, a ich naturalna słodycz świetnie komponuje się z mocno przypieczoną skórką pieczeni. To prosty pomysł na rodzinny obiad, który po pokrojeniu wygląda znacznie ciekawiej niż klasyczna pieczeń rzymska.

Składniki

  • 800 g mięsa mielonego wieprzowego lub wieprzowo-wołowego
  • 7–9 małych cebulek
  • 1 jajko
  • 3 łyżki bułki tartej
  • 3 łyżki mleka
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1/2 łyżeczki musztardy
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • 1 łyżka oleju

Do posmarowania

  • 1 łyżka ketchupu
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 1 łyżeczka miodu

Przygotowanie

Małe cebulki obieram, pozostawiając je w całości. Jeśli są nieco większe, wybieram te o podobnej średnicy, żeby później łatwiej było uzyskać regularne plastry pieczeni.

Bułkę tartą mieszam z mlekiem i zostawiam na kilka minut.

Do dużej miski przekładam mięso mielone. Dodaję jajko, namoczoną bułkę tartą, przeciśnięty przez praskę czosnek, natkę pietruszki, musztardę, paprykę oraz majeranek. Doprawiam solą i pieprzem.

Masę wyrabiam dłonią przez kilka minut. Powinna stać się zwarta i lekko kleista – wtedy pieczeń nie będzie rozpadała się podczas krojenia.

Połowę mięsa wykładam do podłużnej formy albo formuję na blasze szeroki prostokąt.

Na środku ustawiam małe cebulki jedna za drugą w równym rzędzie. Lekko wciskam je w mięso. To właśnie ich rozmieszczenie decyduje o końcowym efekcie, dlatego staram się pozostawiać pomiędzy nimi jak najmniejsze odstępy.

Przykrywam cebulki pozostałym mięsem i dokładnie dociskam masę po bokach oraz od góry. Cebule powinny zostać całkowicie ukryte.

Formuję równy bochenek.

Ketchup mieszam z musztardą i miodem. Powstałą glazurą smaruję wierzch pieczeni.

Pieczenie

Piekarnik nagrzewam do 180°C.

Pieczeń wstawiam na środkową półkę i piekę przez około 55–65 minut, w zależności od jej grubości. Mięso powinno być całkowicie upieczone w środku.

Na ostatnie 10 minut można zwiększyć temperaturę do około 200°C, aby powierzchnia mocniej się skarmelizowała.

Po wyjęciu z piekarnika nie kroję pieczeni od razu. Zostawiam ją na 10–15 minut, aby soki równomiernie rozeszły się wewnątrz, a masa stała się stabilniejsza.

Najlepszy moment? Pierwsze krojenie

Pieczeń kroję w grube plastry mniej więcej w miejscach, w których znajdują się cebulki. Wtedy w centrum każdego kawałka pojawia się miękka, złocista cebula otoczona soczystym mięsem.

Z zewnątrz pieczeń wygląda dość klasycznie, dlatego dopiero przekrojenie pokazuje cały pomysł.

Z czym ją podawać?

Najbardziej lubię podawać ją z puree ziemniaczanym i sosem powstałym podczas pieczenia. Pasują również pieczone ziemniaki, kasza gryczana albo prosta surówka z kapusty.

Można też przygotować szybki sos grzybowy lub pieczeniowy i polać nim już pokrojone plastry.

Ważny trik

Wybieram naprawdę małe cebulki i układam je bardzo blisko siebie. Jeśli użyję dużych cebul albo pozostawię między nimi spore przerwy, część plastrów będzie miała jedynie mięso w środku.

Małe cebule mają jeszcze jedną zaletę – podczas pieczenia zdążą zmięknąć i stać się delikatne oraz lekko słodkie, nie tracąc przy tym swojego kształtu.

To niewielka zmiana w klasycznej pieczeni, ale właśnie taki ukryty środek sprawia, że przy stole każdy chce zobaczyć następny plaster.

Read next