Nie trzeba drożdży, długiego wyrabiania ani czekania, aż ciasto wyrośnie. Te szybkie bułeczki twarogowe przygotowuję z zaledwie trzech podstawowych składników. Wystarczy wszystko wymieszać, uformować porcje i wstawić do piekarnika.
Po upieczeniu są złociste z zewnątrz, a w środku pozostają miękkie, wilgotne i delikatne. Świetnie smakują jeszcze ciepłe, zarówno ze słonymi, jak i słodkimi dodatkami.
Składniki
Na około 8 bułeczek:
- 250 g twarogu półtłustego
- 2 jajka
- 180 g mąki pszennej samorosnącej
Jeżeli używasz zwykłej mąki pszennej, dodaj do niej około 2 łyżeczki proszku do pieczenia.
Opcjonalnie możesz dodać szczyptę soli, sezam, mak, pestki słonecznika albo odrobinę startego sera na wierzch.
Przygotowanie
Twaróg przełóż do dużej miski i dokładnie rozgnieć widelcem. Jeśli jest bardzo grudkowaty, możesz wcześniej krótko rozdrobnić go blenderem.
Dodaj jajka i wymieszaj z twarogiem, aż składniki dobrze się połączą.
Następnie stopniowo wsypuj mąkę. Mieszaj łyżką lub silikonową łopatką tylko do momentu uzyskania gęstej, lekko klejącej masy. Nie trzeba jej zagniatać jak tradycyjnego ciasta na bułki.
Jeśli twaróg jest bardzo wilgotny i masa okazuje się zbyt luźna, dodaj jeszcze 1–2 łyżki mąki. Nie przesadzaj jednak z jej ilością – dzięki miękkiej masie bułeczki po upieczeniu pozostaną delikatne.
Formowanie bułeczek
Blachę wyłóż papierem do pieczenia.
Zwilż dłonie wodą i podziel masę na około 8 równych części. Z każdej uformuj okrągłą bułeczkę i ułóż ją na przygotowanej blasze, zachowując niewielkie odstępy.
Jeżeli chcesz uzyskać mocniej przyrumienioną powierzchnię, możesz posmarować bułeczki odrobiną roztrzepanego jajka. Wierzch można również posypać sezamem, ziarnami lub niewielką ilością startego sera.
Pieczenie
Piekarnik rozgrzej do 190°C góra-dół.
Piecz bułeczki przez około 20–25 minut, aż wyrosną i nabiorą apetycznego, złocistego koloru.
Po wyjęciu pozostaw je przez kilka minut na blasze, a następnie przełóż na kratkę.
Dlaczego warto zrobić je z twarogu?
Twaróg sprawia, że środek bułeczek jest miękki i delikatny, nawet bez używania drożdży. Nie trzeba również czekać na wyrastanie ciasta, dlatego od rozpoczęcia przygotowania do wyjęcia gorących bułeczek z piekarnika mija niewiele czasu.
To dobry przepis na dzień, kiedy pieczywo właśnie się skończyło, a nie masz ochoty wychodzić do sklepu.
Z czym podawać?
Jeszcze lekko ciepłą bułeczkę można przekroić i posmarować masłem. Pasuje też do serka śmietankowego, szynki, jajka, pomidora czy awokado.
W słodszej wersji spróbuj jej z miodem, konfiturą albo masłem orzechowym.
Najlepszy moment przychodzi jednak zaraz po przekrojeniu – pod rumianą skórką pojawia się jasny, puszysty i przyjemnie wilgotny środek. A ponieważ nie trzeba niczego zagniatać ani czekać na drożdże, te bułeczki można przygotować nawet na ostatnią chwilę.