Jesienią dynia smakuje najlepiej, gdy jest jeszcze ciepła, lekko słodka i dobrze doprawiona. Tym razem zamiast klasycznej zupy czy puree robię z niej rumiane placuszki. W każdym chowam kawałek sera, który podczas smażenia zamienia się w kremowy, ciągnący środek. Z zewnątrz są złociste i lekko chrupiące, a po przekrojeniu pokazują swoją najlepszą część.
Składniki
- 500 g upieczonej dyni
- 120–150 g mozzarelli lub innego dobrze topiącego się sera
- 1 jajko
- 4–5 łyżek mąki pszennej
- 2 łyżki bułki tartej
- 1 mały ząbek czosnku
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
- szczypta gałki muszkatołowej
- sól i pieprz
- olej do smażenia
Przygotowanie
Upieczoną i wystudzoną dynię dokładnie rozgniatam widelcem. Jeśli jest bardzo wodnista, przekładam ją wcześniej na sitko i zostawiam na kilka minut, żeby pozbyć się nadmiaru płynu.
Do dyni dodaję jajko, przeciśnięty przez praskę czosnek, natkę pietruszki, paprykę, gałkę muszkatołową, sól oraz pieprz. Wsypuję mąkę i bułkę tartą, a następnie mieszam. Masa powinna być miękka, ale na tyle zwarta, żeby można było uformować z niej placuszki. W razie potrzeby dodaję jeszcze odrobinę bułki tartej.
Ser kroję w dość duże kostki.
Nabieram porcję dyniowej masy, rozpłaszczam ją na dłoni i na środku układam kostkę sera. Dokładnie zamykam ją dyniową masą i formuję niewielki, gruby placuszek. Tak samo przygotowuję pozostałe porcje.
Na patelni rozgrzewam cienką warstwę oleju. Układam placuszki i smażę na średnim ogniu przez około 3–4 minuty z każdej strony. Powinny zrobić się mocno rumiane, ale nie mogą przypalić się, zanim ser w środku zdąży się roztopić.
Gotowe placuszki odkładam na chwilę na ręcznik papierowy i podaję jeszcze gorące. Wtedy wystarczy przełamać jeden na pół, żeby ze środka wypłynął miękki, ciągnący się ser.
Co podać do dyniowych placuszków?
Świetnie pasuje do nich szybki sos z jogurtu naturalnego, czosnku i świeżych ziół. Można również podać je z kwaśną śmietaną albo lekką sałatką. Jeśli lubisz połączenie słodkich i słonych smaków, dodaj do dyni szczyptę chili – pikantna nuta znakomicie kontrastuje z jej naturalną słodyczą.
Mała wskazówka: nie rób placuszków zbyt cienkich. Grubsza warstwa dyniowej masy dobrze zamyka ser i sprawia, że podczas smażenia pozostaje on ukryty w środku. Najlepszy efekt jest tuż po zdjęciu z patelni, gdy skórka jest rumiana, a ser nadal gorący i płynny.