Jeśli lubisz ziemniaki z naprawdę chrupiącą skórką, ten sposób zdecydowanie warto wypróbować. Najpierw gotuję małe ziemniaki do miękkości, później rozgniatam je zwykłą szklanką, posypuję sporą porcją parmezanu i wkładam do mocno nagrzanego piekarnika. Efekt? Cienkie, złociste placuszki z chrupiącymi brzegami i delikatnym środkiem.
To świetny dodatek do obiadu, ale u mnie często znika z blachy, zanim zdążę podać resztę dania.
Składniki
- 800 g małych ziemniaków
- 60–70 g tartego parmezanu
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżeczka granulowanego czosnku
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
- 1/2 łyżeczki suszonego oregano
- sól
- świeżo mielony pieprz
- odrobina świeżej natki pietruszki do podania
Przygotowanie
Ziemniaki dokładnie myję i przekładam do garnka. Zalewam wodą, lekko solę i gotuję przez około 15–20 minut. Powinny być miękkie, ale nie mogą się rozpadać.
Odcedzam je i zostawiam na kilka minut, żeby odparowały. Ten krok jest ważny, ponieważ bardziej suche ziemniaki znacznie lepiej przypiekają się w piekarniku.
Blachę wykładam papierem do pieczenia i układam na niej ziemniaki, zachowując między nimi trochę miejsca. Dnem szklanki mocno dociskam każdy ziemniak. Rozgniatam je dość cienko, ale tak, żeby nadal trzymały się w jednym kawałku.
Każdy ziemniak skrapiam oliwą. Posypuję czosnkiem, papryką, oregano, pieprzem i niewielką ilością soli. Na koniec dodaję obficie starty parmezan, szczególnie na brzegach – właśnie tam po upieczeniu tworzy się najbardziej chrupiąca, serowa skorupka.
Pieczenie
Piekarnik nagrzewam do 220°C, góra-dół.
Wstawiam blachę na środkową półkę i piekę ziemniaki przez około 25–35 minut, aż będą mocno złociste. Nie wyjmuję ich zbyt wcześnie – najlepsze są wtedy, gdy brzegi stają się ciemnozłote, a parmezan jest dobrze przypieczony.
Po wyjęciu zostawiam ziemniaki na blasze przez 2–3 minuty. Dzięki temu serowa skorupka lekko twardnieje i robi się jeszcze bardziej chrupiąca.
Przed podaniem posypuję wszystko drobno posiekaną natką pietruszki.
Z czym podawać?
Tak przygotowane ziemniaki świetnie smakują z sosem czosnkowym, jogurtowo-ziołowym albo pikantnym dipem. Można podać je jako dodatek do mięsa, ryby czy sałatki albo po prostu postawić całą blachę na stole jako gorącą przekąskę.
Mała wskazówka: jeśli zależy Ci na wyjątkowo chrupiącym efekcie, rozgnieć ziemniaki trochę mocniej i nie oszczędzaj miejsca na blasze. Gdy ziemniaki się nie stykają, gorące powietrze może swobodnie krążyć wokół każdego z nich, a brzegi pięknie się rumienią.
Z zewnątrz chrupią jak chipsy, w środku pozostają miękkie, a przypieczony parmezan sprawia, że trudno skończyć na jednej porcji.