Skip to content
Babcine Przepisy
Dania

Te chrupiące kąski z białej fasoli robię w piekarniku – po przełamaniu środek pozostaje miękki i kremowy

Z zewnątrz są złociste i przyjemnie chrupiące, a w środku kryją delikatną, kremową masę z białej fasoli. Co najlepsze, nie trzeba smażyć ich na głębokim tłuszczu. Wystarczy uformować niewielkie kąski, ułożyć na blasze i pozwolić, żeby piekarnik zrobił resztę.

To świetny sposób na wykorzystanie zwykłej puszki fasoli i przygotowanie prostej przekąski, którą można podać zarówno na ciepło, jak i po ostygnięciu.

Składniki

  • 2 puszki białej fasoli, około 480 g po odsączeniu
  • 1 jajko
  • 70 g startego sera, np. goudy lub cheddara
  • 1 mała cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 łyżki bułki tartej
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano
  • sól i pieprz do smaku

Do chrupiącej warstwy:

  • około 5 łyżek bułki tartej lub panko
  • 1 łyżka startego parmezanu
  • 1–2 łyżki oliwy

Przygotowanie

Fasolę dokładnie odsączam i osuszam ręcznikiem papierowym. Przekładam ją do miski i rozgniatam widelcem. Nie robię idealnie gładkiego purée – zostawiam kilka większych kawałków, dzięki czemu środek ma ciekawszą strukturę.

Cebulę bardzo drobno siekam. Dodaję ją do fasoli razem z przeciśniętym przez praskę czosnkiem, jajkiem, startym serem, trzema łyżkami bułki tartej, natką pietruszki oraz przyprawami.

Całość dokładnie mieszam. Masa powinna być miękka, ale na tyle zwarta, żeby można było ją formować. Jeśli jest zbyt wilgotna, dodaję jeszcze łyżkę bułki tartej.

Z przygotowanej masy formuję niewielkie owalne kąski.

W osobnej miseczce mieszam panko lub bułkę tartą z parmezanem i oliwą. Każdy kawałek delikatnie obtaczam w tej mieszance i układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Pieczenie

Piekarnik nagrzewam do 200°C (góra-dół). Kąski piekę około 20–25 minut, obracając je ostrożnie mniej więcej w połowie pieczenia.

Są gotowe, gdy powierzchnia stanie się wyraźnie złocista i chrupiąca. Po wyjęciu zostawiam je na blasze przez około 5 minut. W tym czasie lekko się stabilizują, ale środek nadal pozostaje miękki i kremowy.

Z czym je podawać?

Najbardziej lubię je z prostym sosem czosnkowo-jogurtowym. Pasuje również sos pomidorowy, ziołowy dip albo lekko pikantny sos na bazie jogurtu.

Można podać je jako przekąskę, dodatek do sałatki albo prostą bezmięsną kolację.

Jak uzyskać naprawdę chrupiącą powierzchnię?

Warto użyć panko zamiast zwykłej bułki tartej i wymieszać je wcześniej z niewielką ilością oliwy. Panierka znacznie łatwiej rumieni się wtedy w piekarniku.

Nie należy natomiast przesadzać z ilością bułki tartej dodawanej bezpośrednio do fasoli. Jej zadaniem jest tylko związać masę. Jeśli będzie jej za dużo, zniknie właśnie ten kremowy środek, który najlepiej kontrastuje ze złocistą skorupką.

Najlepiej smakują kilka minut po wyjęciu z piekarnika – wtedy wystarczy przełamać jeden kąsek, żeby zobaczyć różnicę między chrupiącą powierzchnią a miękkim fasolowym wnętrzem.

Read next