Skip to content
Babcine Przepisy
Dania

Te chrupiące paluszki z pietruszki korzeniowej mają parmezanową skorupkę – jesienią robię je zamiast frytek

Jesienią zamiast kolejnej porcji klasycznych frytek robię coś zupełnie innego. Pietruszkę korzeniową kroję w grube paluszki, obtaczam w aromatycznej mieszance z parmezanem i wkładam do piekarnika. Po upieczeniu warzywo staje się miękkie i lekko słodkawe w środku, a na powierzchni tworzy się złocista, intensywnie serowa skorupka.

Takie paluszki można podać jako przekąskę z ulubionym sosem albo jako dodatek do obiadu. Najlepsze są od razu po wyjęciu z piekarnika, kiedy parmezanowa panierka jest jeszcze chrupiąca.

Składniki

Na około 2–3 porcje:

  • 500 g pietruszki korzeniowej
  • 50 g drobno startego parmezanu
  • 3 łyżki bułki tartej lub panko
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 mały ząbek czosnku
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano
  • świeżo mielony pieprz
  • niewielka ilość soli
  • posiekana natka pietruszki do podania

Do szybkiego sosu

  • 150 g gęstego jogurtu naturalnego
  • 1 mały ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • sól i pieprz

Przygotowanie

Pietruszkę dokładnie myję i obieram. Każdy korzeń kroję najpierw na krótsze kawałki, a następnie w dość grube paluszki. Staram się, żeby miały podobną wielkość – dzięki temu upieką się w tym samym czasie.

Pokrojoną pietruszkę przekładam do dużej miski. Dodaję oliwę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek i dokładnie mieszam, aby każdy kawałek został pokryty cienką warstwą oliwy.

W osobnej miseczce łączę drobno starty parmezan, bułkę tartą, paprykę, tymianek, oregano i pieprz. Z solą warto uważać, ponieważ sam parmezan jest już dość słony.

Wsypuję mieszankę do warzyw i ponownie wszystko mieszam. Najwygodniej zrobić to rękami, lekko dociskając panierkę do pietruszki.

Jak je piekę, żeby były chrupiące?

Paluszki rozkładam na dużej blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Układam je w jednej warstwie i zostawiam pomiędzy nimi trochę wolnego miejsca. Jeśli będą leżały jeden na drugim, zaczną się bardziej dusić niż rumienić.

Piekarnik nagrzewam do 210°C, góra-dół. Paluszki piekę przez około 25–35 minut, zależnie od ich grubości.

Mniej więcej w połowie pieczenia delikatnie je obracam. Pod koniec obserwuję panierkę – parmezan powinien się mocno zezłocić, a brzegi pietruszki lekko skarmelizować.

Jeśli chcę uzyskać jeszcze bardziej przypieczoną powierzchnię, na ostatnie 2–3 minuty włączam funkcję grilla.

Prosty sos do paluszków

Jogurt mieszam z przeciśniętym czosnkiem, sokiem z cytryny i posiekaną natką. Doprawiam solą oraz pieprzem.

Chłodny, lekko kwaśny sos świetnie kontrastuje ze słodkawą pietruszką i słonym parmezanem.

Dlaczego warto spróbować pietruszki w tej wersji?

Pietruszka korzeniowa po upieczeniu smakuje zupełnie inaczej niż gotowana w zupie. Wysoka temperatura wydobywa jej naturalną słodycz, a powierzchnia zaczyna się karmelizować.

Parmezan dodatkowo tworzy cienką, chrupiącą warstwę i nadaje warzywu zdecydowany smak. To właśnie połączenie miękkiego środka oraz mocno przypieczonej powierzchni sprawia, że paluszki najlepiej smakują jeszcze gorące.

Mały trik na jeszcze lepszą skorupkę

Po obtoczeniu paluszków często zostaje trochę parmezanowej mieszanki na dnie miski. Nie wyrzucam jej. Rozsypuję ją bezpośrednio na paluszkach już po ułożeniu ich na blasze.

Podczas pieczenia ser topi się, rumieni i przykleja do warzyw, tworząc dodatkowe chrupiące fragmenty.

Paluszki podaję natychmiast po upieczeniu, posypane świeżą natką pietruszki. Można je jeść dokładnie tak jak frytki – najlepiej zanurzając każdy gorący kawałek w chłodnym, czosnkowym sosie.

Read next