Jesienią trudno o bardziej apetyczną przekąskę niż kruche, złociste koszyczki wypełnione aromatycznymi grzybami. Kasztanowe ciasto ma delikatnie orzechowy smak, który świetnie łączy się z kremowym nadzieniem. Podaję je jeszcze lekko ciepłe – wtedy są najbardziej chrupiące i pachną obłędnie.
Składniki na około 10–12 koszyczków
Na ciasto:
- 150 g mąki pszennej
- 80 g mąki kasztanowej
- 120 g zimnego masła
- 1 jajko
- 2 łyżki zimnej wody
- 1/2 łyżeczki soli
Na nadzienie:
- 350 g pieczarek lub mieszanki leśnych grzybów
- 1 mała cebula
- 1 ząbek czosnku
- 1 łyżka masła
- 100 ml śmietanki 30%
- 80 g startego sera, np. goudy, gruyère lub mozzarelli
- 1 łyżeczka świeżego tymianku
- sól i pieprz
- odrobina natki pietruszki do podania
Przygotowanie
Mąkę pszenną i kasztanową wsypuję do miski. Dodaję sól oraz pokrojone w kostkę zimne masło i szybko rozcieram palcami, aż powstanie kruszonka. Dodaję jajko i zimną wodę, a następnie krótko zagniatam jednolite ciasto. Zawijam je i wkładam do lodówki na około 30 minut.
W tym czasie przygotowuję farsz. Grzyby oczyszczam i kroję na mniejsze kawałki. Na patelni rozgrzewam masło, wrzucam drobno posiekaną cebulę i smażę do zeszklenia. Dodaję czosnek oraz grzyby. Smażę na dość dużym ogniu, aż odparuje większość płynu, a grzyby lekko się przyrumienią.
Dodaję śmietankę, tymianek, sól i świeżo mielony pieprz. Gotuję jeszcze 2–3 minuty, aż farsz stanie się kremowy. Zdejmuję patelnię z ognia i zostawiam nadzienie do lekkiego przestudzenia.
Schłodzone ciasto rozwałkowuję i wycinam krążki nieco większe niż otwory formy na muffinki. Wykładam nimi dno oraz boki foremek, tworząc niewielkie koszyczki.
Do każdego nakładam porcję grzybowego farszu i posypuję startym serem. Piekę około 20–25 minut w piekarniku nagrzanym do 190°C, aż brzegi ciasta będą wyraźnie złociste, a ser na wierzchu apetycznie się zapiecze.
Po wyjęciu zostawiam koszyczki w foremce przez kilka minut. Następnie delikatnie je wyjmuję i posypuję świeżą natką pietruszki.
Mały trik
Grzyby warto smażyć na większym ogniu i nie solić ich od razu. Dzięki temu szybciej się przyrumienią zamiast puścić dużo wody. Farsz powinien być dość gęsty przed przełożeniem do koszyczków – wtedy kruche kasztanowe ciasto zachowa swoją chrupkość.
Te małe koszyczki najlepiej smakują jeszcze ciepłe. Chrupiące brzegi, lekko orzechowe ciasto i kremowe grzybowe wnętrze tworzą przekąskę, która idealnie pasuje do jesiennego stołu.