Jesienią dynia pojawia się u mnie w kuchni bardzo często, ale tym razem nie kroję jej na kawałki ani nie robię z niej zupy. Mała dynia staje się naturalnym naczyniem do zapiekania. Wypełniam ją kremowym sosem z pieczarkami, cebulką i serem, a następnie wkładam do piekarnika. Efekt jest wyjątkowo apetyczny – środek pozostaje kremowy, grzyby są aromatyczne, a miękki miąższ dyni można nabierać łyżką razem z gorącym farszem.
To świetny pomysł na rozgrzewającą jesienną kolację, szczególnie wtedy, gdy chcemy podać coś efektownego bez skomplikowanego przygotowania.
Składniki
Na 2 małe dynie:
- 2 małe dynie, najlepiej odmiany Hokkaido
- 300 g pieczarek
- 1 mała cebula
- 2 ząbki czosnku
- 150 ml śmietanki 30%
- 80 g tartego sera, np. goudy, mozzarelli lub gruyère
- 1 łyżka masła
- 1 łyżka oliwy
- 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
- szczypta gałki muszkatołowej
- sól
- świeżo mielony pieprz
- kilka gałązek świeżego tymianku lub natki pietruszki
Przygotowanie
Dynie dokładnie myję, ponieważ będą pieczone razem ze skórką. Odcinam ich górne części tak, aby powstały niewielkie „pokrywki”. Łyżką usuwam pestki oraz włóknisty środek, uważając, żeby nie uszkodzić ścianek.
Wnętrze każdej dyni delikatnie smaruję oliwą, oprószam solą i pieprzem. Układam dynie wraz z odciętymi pokrywkami na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 190°C i podpiekam przez około 20–25 minut. Dynia powinna zacząć mięknąć, ale nadal zachowywać swój kształt.
W tym czasie przygotowuję kremowy farsz. Pieczarki kroję w plasterki, a cebulę drobno siekam. Na patelni rozgrzewam masło i wrzucam cebulę. Smażę przez 2–3 minuty, następnie dodaję pieczarki.
Smażę na dość dużym ogniu, aż grzyby lekko się zarumienią, a nadmiar płynu odparuje. Pod koniec dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek oraz tymianek.
Wlewam śmietankę, doprawiam gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Gotuję jeszcze przez kilka minut, aż sos lekko zgęstnieje. Dodaję około połowy tartego sera i mieszam, aż się rozpuści.
Podpieczone dynie wyjmuję z piekarnika i wypełniam gorącym sosem grzybowym niemal po same brzegi. Posypuję pozostałym serem.
Ponownie wkładam dynie do piekarnika, tym razem bez pokrywek, i piekę przez około 15–20 minut. Na ostatnie kilka minut można włączyć funkcję grilla, aby ser na powierzchni mocniej się zarumienił.
Najlepsza część zaczyna się przy jedzeniu
Gorącą dynię stawiam bezpośrednio na talerzu i posypuję świeżym tymiankiem lub natką pietruszki. Nie trzeba przekładać farszu do osobnego naczynia.
Łyżką nabieram kremowy sos z pieczarkami, jednocześnie delikatnie zeskrobując miękki miąższ ze ścianek dyni. Dzięki temu każdy kęs łączy słodkawy smak pieczonej dyni z intensywnymi grzybami i kremowym serem.
Co można dodać do farszu?
Podstawową wersję można łatwo zmieniać. Do grzybów świetnie pasują suszone pomidory, szpinak, kawałki kurczaka albo podsmażony boczek. Jesienią warto również zastąpić część pieczarek grzybami leśnymi.
Jeśli zależy nam na jeszcze bardziej wyrazistym smaku, zwykły żółty ser można zastąpić gorgonzolą albo dodać niewielką ilość parmezanu.
Ważna wskazówka
Czas pieczenia zależy przede wszystkim od wielkości i odmiany dyni. Najlepiej sprawdzić miąższ nożem lub widelcem – powinien być miękki i łatwo odchodzić od skórki, ale sama dynia musi pozostać na tyle stabilna, żeby utrzymać kremowy farsz.
Tak przygotowana dynia nie potrzebuje wielu dodatków. Można podać ją z kawałkiem chrupiącego pieczywa, którym na końcu zbiera się ze środka ostatnią porcję grzybowego sosu.